Wyróżnione

Moje opowiadanie w „X. Antologia opowiadań fantastycznych”

Właśnie ukazała się „X. Antologia opowiadań fantastycznych” – zbiór tekstów wybranych w konkursie z okazji dziesięciolecia „Creatio Fantastica”. Z wielką dumą przypominam, że zajęłam ósme miejsce, w związku z czym moje opowiadanie „Ludzie strusie” trafiło do antologii i od dziś możecie je przeczytać!

Antologia oczywiście jest dostępna za darmo, w formatach PDF, ePub i Mobi. Wystarczy ściągnąć i już możecie się cieszyć dawką świetnej fantastyki. :)

Co zaś do „Ludzi strusi”… mało z którego tekstu jestem tak zadowolona jak z tego. Może dlatego, że opowiadanie, choć fantastyczne, głęboko sięga do faktów. Budowa w latach ’50 tamy Kariba na granicy Zambii i Zimbabwe pochłonęła 86 żyć. Jednocześnie zmusiła kolejne 50 tysięcy do opuszczenia swoich domów. I od samego początku prześladował ją pech, kolejne tragedie, powodzie, burze. Może to rozzłoszczone bóstwa walczyły o zachowanie swego królestwa.

W każdym razie prawie wszystko w tym tekście jest prawdą. Reszta – być może też, zależy, w co chcecie uwierzyć.

Życzę wam przyjemnej lektury wszystkich tekstów i sama też zabieram się do czytania. Dawajcie znać, jak wam się podobało. :)

Relacja z CampNaNoWriMo ’17 #1

W tym miesiącu wybrałam sobie niewielki cel, bo zaledwie 6 tysięcy słów. Zależało mi jednak na napisaniu średniej długości opowiadania, które zmieściłoby się w limicie jakiegoś konkursu/czasopisma.

I cel osiągnęłam już 13 lipca! Bardzo mnie to cieszy, jak zawsze zresztą, gdy udaje mi się w szybkim tempie skończyć tekst (nie wspominając o skończeniu w ogóle). W sumie mam 6582 słowa, 42633 znaków. Pewnie byłoby dobrze, jakby udało mi się zmieścić poniżej 40 tysięcy, ale z jakiegoś powodu zawsze troszeczkę tę liczbę przekraczam. Cóż, i tak jest dobrze.

Czytaj dalej „Relacja z CampNaNoWriMo ’17 #1”

Retro kryminał w pakiecie BookRage

Wystartował kolejny pakiet BookRage, tym razem z kryminałami w stylu retro. Znacie zasady – za komplet e-booków płacimy tyle, ile chcemy, ale jeśli zapłacimy więcej, dostaniemy bonusowe pozycje. Na decyzję mamy dwa tygodnie.

W podstawowym pakiecie znajdziemy nastepujące książki:

„Fatum” Piotra Rowickiego – Najczarniejsze z czarnych, humor, makabra, groteska prosto z barokowej „Wenecji Północy”. W rolach głównych ludzkie namiętności oraz plejada odszczepieńców i zwyrodnialców. Szaleństwo, zbrodnia w afekcie, morderca o skłonnościach poetyckich. Dwór Artusa i podłe spelunki. Port i Wyspa Spichrzów. Zamtuzy i kościoły. Rajcy, kupcy, marynarze, złotnicy i wampiry. Ktoś nastaje na życie Heweliusza? Ktoś sprzedaje podejrzane pomarańcze? A wszystkich łączy niezwykłe miejsce. Oto Gdańsk, jakiego nie znacie. Czas zmierzyć się z demonami przeszłości. Poznajcie nowe oblicze miasta nad Motławą.

Czytaj dalej „Retro kryminał w pakiecie BookRage”

Lektury czerwca ’17

Ech, znowu dosyć ubogo, przeczytałam zaledwie jedną książkę. Co miesiąc powtarzam sobie, że następny miesiąc będzie lepszy, ale na razie idzie powoli. Może w lipcu uda się skończyć chociaż dwie?

A na razie macie moje przemyślenia na temat Wojen przestrzeni Pawła Majki.

– Zresztą czuję, że już za późno, jużeśmy w nią wpadli.

– W co?

– W opowieść. W to kurewstwo, które ciągnie się nieprzerwanie od ponad dwustu lat.

Miałam szczęście – zaraz po tym, jak skończyłam Pokój światów, wypatrzyłam promocję na Wojny przestrzeni. Stwierdziłam, że nie ma co czekać, aż zdążę zapomnieć, co się działo i przeczytam kontynuację od razu.

Niestety tym razem nie bawiłam się już tak samo dobrze. Książka umęczyła mnie z kilku powodów. Z czego chyba najpoważniejszy to ciągłe, nieprzerwane zwroty akcji. Zwroty w zasadzie w każdej postaci, formie i dotyczące wszystkiego. Może ten robi to. A może robi co innego. Może ci są sojusznikami, a może wrogami. A może to jest pułapka, albo pułapka w pułapce, albo pułapka nad pułapką pułapki. Potrójne sojusze, poczwórne sojusze. Zdrady, podejrzenia i zdrady zdradzających. A może ten jest Szóstym. A może jednak tamten. A może przenieśmy się dwieście lat w przyszłość i jeszcze trochę pokombinujmy, bo na razie historia nie jest wystarczająco skomplikowana.

Czytaj dalej „Lektury czerwca ’17”

Spóźniony CampNaNo i rozważania ogólne

Tradycyjnie kolejna edycja CampNaNo wystartowała 1 lipca. Tyle że ja wtedy jeszcze byłam na wakacjach, ale to nie szkodzi, bo pomyślałam sobie, że jak zacznę pisać 3-go, to i tak zdążę. Ale nie zaczęłam i o tym chciałabym wam chwilę pomarudzić.

Z objazdowej wycieczki po Polsce, Czechach, Austrii i Słowacji wróciłam naładowana pozytywną energią, wypoczęta, opalona i gotowa wrócić do pracy – pisać, czytać, planować, szydełkować. Działać! Miałam ambitne plany na powyjazdowy poniedziałek. Zamiast tego złapał mnie kac w postaci tęsknoty za zwiedzaniem, próbowaniem lokalnych specjałów, leżeniem na trawiastej plaży na brzegu jeziora i miłymi ludźmi. Co jeszcze może być zrozumiałe, ale warto podkreślić, że gdy przez tydzień codziennie zajeżdża się do innej miejscowości, nie ma się czasu na myślenie o rzeczywistości. A ta, jak zawsze, nie jest tak miła i uprzejma jak przeciętny Austriak.

Czytaj dalej „Spóźniony CampNaNo i rozważania ogólne”