• Piszę
    Cytat z Ursuli K. Le Guin: Z obcymi wytrzymuję tylko wtedy, kiedy mogę napisać opowiadanie albo wiersz i ukryć się za nim, pozwolić, by mówił zamiast mnie.

    Cytat pochodzi ze zbioru przemyśleń „Nie ma czasu. Myśli o tym, co ważne” jednej z najwybitniejszych pisarek literatury fantastycznej (i w ogóle), Ursuli K. Le Guin. Doskonale oddaje też moje osobiste podejście do pisania.

  • Czytam

    Czytelnicze plany na 2021

    Jakoś pod koniec września zrobiłam sobie listę 6 książek do przeczytania do końca roku. Nie było ich dużo, część już miałam zaczętą, pomyślałam sobie, że akurat spokojnie zdążę. Po czym skończyłam z nimi na początku listopada. Pomyślałam więc sobie, że…

  • Czytam

    Czytelnicze podsumowanie 2020

    Na początku roku zdecydowałam, że chcę przeczytać 24 książki. Tak spokojnie dwie miesięcznie. Cel udało mi się osiągnąć z lekką górką i skończyć 28 tytułów. Co więc przeczytałam i co ciekawego udało mi się odkryć? Najwięcej przeczytałam oczywiście fantastyki, bo…

  • Piszę

    Pisarskie podsumowanie 2020

    Myślę, że zdecydowana większość z nas niecierpliwi się, by pożegnać już pełen nieszczęść 2020 rok i z nadzieją wypatruje roku 2021, oby lepszego… Mimo wszystko jakieś drobne miłe rzeczy się wydarzyły. Na przykład dla mnie każda publikacja nowego opowiadania jest…

  • Czytam

    Sprawozdanie z lektury: antologia „Cyberpunk girls”

    Antologia „Cyberpunk girls” to siedem opowiadań napisanych przez sześć autorek. Trochę to zawiłe, więc pozwólcie, że wam wytłumaczę: po dwa opowiadania przypadają na Martynę Raduchowską oraz Jagnę Rolską, po jednym na Magdalenę Kucenty i Agatę Suchocką, ostatnie zaś zostało napisane…

  • Piszę

    Z notatek pisarzyny: podsumowanie NaNoWriMo 2020

    Na jednym z WIP-ów (który odbył się oczywiście online) w pisarskim gronie doszliśmy do wniosku, że czasem trzeba coś napisać, by zdać sobie sprawę, że do niczego się to nie nadaje. Bo w głowie wszystko wydaje się piękne – dopiero…

  • Piszę

    NaNoWriMo 2020 – tydzień 4

    To był dziwny tydzień. Powiedziałabym, że bardzo luźny. Pisałam codziennie akurat tyle, by wskoczyć nad kreskę, a potem odpuszczałam. To nie to co kiedyś, że 50 tysięcy słów przekraczałam tydzień przez końcem NaNoWriMo… w tym roku szłam praktycznie równo z…