Piszę

NaNoWriMo 2023 tydzień 3. Bliżej końca niż dalej

To był dziwny tydzień. We wtorek 14 listopada przekroczyłam 25 tysięcy słów, czyli połowę pisarskiego wyzwania. Dalej codziennie pisałam normę minimum 1667 słów i utrzymywałam się nad kreską. Powinnam się cieszyć, a jednak tego dnia dopadł mnie poważny kryzys. Zamiast myśleć sobie „Uff, połowa roboty już za mną, teraz już z górki, zarówno jeśli chodzi o liczbę słów do napisania, jak i pozostały czas, hurra, jestem coraz bliżej celu!” myślałam: „Jak to DOPIERO połowa??? Jeszcze mam napisać drugie tyle??? Jeszcze mam pisać przez kolejne dwa tygodnie??? Nie mogę. Nie mam siły. Nie dam rady”.

Ale to było we wtorek. Co było dalej? Zapraszam na podsumowanie NaNoWriMo 2023 tydzień 3.

NaNoWriMo 2023 tydzień 2 – idziemy na żywioł

Na szczęście w okolicach czwartku odżyłam, ponieważ tego dnia odbył się WIP – przy dobrym jedzonku pogadałam z pisarskimi znajomymi, skonsultowałam pewne rzeczy w swoim tekście, poopowiadałam moje pomysły i oczywiście brałam udział w grupowym pisaniu. Ta kreatywna i bardzo pozytywna atmosfera, a także wzajemne motywowanie się dobrze na mnie wpłynęła. Z nowymi siłami pisałam dalej.

NaNoWriMo 2023. Pisanie na WIP-ie

Co było dla mnie w tym tygodniu w tym tygodniu najbardziej zaskakujące, to to, jak źle pisało mi się sceny wcześniej dokładnie zaplanowane i rozpisane. Wydawałoby się, że one właśnie będą najważniejsze – mam szczegółowe informacje kto, gdzie, z kim i o czym. W którym miejscu opis, gdzie dialog, a gdzie akcja. Wystarczy tylko nadać temu bardziej rozbudowaną formę, prawda? Strasznie się jednak męczyłam. Za bardzo myślałam o tym, żeby nie przegapić żadnej ważnej informacji, żeby „flow” sceny były od razu dobry. I to mnie trochę blokowało.

Za to doskonale pisało mi się rzeczy, które ot tak w procesie twórczym wpadały mi do głowy. Jakieś losowe sceny z dalszej części książki? Super! Przypadkowe dialogi? Jeszcze lepiej. Albo bardzo długie rozpiski wydarzeń. Im bardziej chaotycznie i przypadkowo, tym lepiej. I w sumie to jestem z tego zadowolona, bo powymyślałam trochę fajnych rzeczy. Na przykład udało mi się ustalić, w jakiej kolejności będą sceny pod koniec aktu drugiego i jak ładnie wydarzenia przejdą w akt trzeci. Także to był tydzień kreatywnego wymyślania, a nie rzemieślniczego realizowania planu.

NaNoWriMo 2023 tydzień 2 – liczby

Mimo trudności nie poddałam się i dalej pilnowałam codziennej normy (jednego dnia udało mi się wcelować idealnie w 1667 słów XD). W sumie napisałam 34360 słów. Także jak widać – do końca już naprawdę blisko i jak pójdzie tak dalej, to wyrobię się z celem przed 30 listopada. Historycznie w takiej sytuacji kilka ostatnich dni pisałam bardzo mało. Tylko tyle, by móc zaliczyć codzienne pisanie, ale już nie dbając o normę. W tym roku chciałabym pisać ambitnie aż do samego końca. Co z tego wyjdzie zobaczymy – bo może mi zabraknąć motywacji, ale też pod koniec miesiąca muszę wrócić do robienia zleceń (+wpadnie mi dodatkowa robota, co prawda wolontariacka, ale się na nią cieszę).

Także niczego nie obiecuję. Na razie prę do 50 tysięcy słów. A poniżej najświeższe wykresy:

NaNoWriMo 2023 tydzień 3. Statystyki
NaNoWriMo 2023 tydzień 3. Statystyki

A jak tam Wasze NaNoWriMo? Pod kreską, nad kreską? Ile macie słów i czy jesteście z nich zadowoleni?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *