Czytelnicze plany na 2019 rok

Ponownie jak w roku poprzednim, planuję przeczytać co najmniej 24 książki, czyli dwie miesięcznie. Na początek jak zawsze trochę oszukuję, bo dokończyłam tytuł zaczęty w zeszłym roku, czyli dosyć małym wysiłkiem dorobiłam się pozycji numer jeden. Co dalej?

Czytaj dalej „Czytelnicze plany na 2019 rok”

Reklamy

Sprawozdanie z nadrabiania czytelniczych zaległości #2

W czerwcu chwaliłam się, które tytuły ze sterty oczekujących książek udało mi się przeczytać, a także pisałam o moich czytelniczych planach na czerwiec, lipiec i sierpień. Ten ostatni miesiąc właśnie się skończył, pora więc zobaczyć, co udało się zrealizować, co wepchnęło się nieproszone w kolejkę, a co kupiłam, choć nie powinnam.

Oto powakacyjny przegląd biblioteczki oraz plany na resztę roku. A co wy planujecie w najbliższym czasie przeczytać?

Czytaj dalej „Sprawozdanie z nadrabiania czytelniczych zaległości #2”

Sprawozdanie z nadrabiania czytelniczych zaległości

Parę miesięcy temu pisałam o moich planach nadrobienia czytelniczych zaległości. Te w międzyczasie zdążyły się znacząco powiększyć, głównie w maju – bo kupiłam parę ebooków na początku tego miesiąca, zapominając, że przecież za chwilę odbędą się Warszawskie Targi Książki. Na koniec zaś stwierdziłam, że przeczytam wszystkie powieści nominowane do Nagrody Zajdla, co spowodowało kolejne zakupy. Także chyba nie wszystko poszło zgodnie z planem… mimo to jestem zadowolona. Zaplanowanych do przeczytania w okresie marzec-maj miałam sześć książek:

Czytaj dalej „Sprawozdanie z nadrabiania czytelniczych zaległości”

Czytelnicze podsumowanie 2017 roku

Także ten.

Nie był to rok czytelniczo wybitny. Przeczytać miałam tradycyjnie książek 30, udało się zaledwie 16. Nie ma jednak większego sensu płakać nad minionym rokiem, skoro zaczął się nowy. Było jak było, powody nieczytania były różne, a czasem na drodze stawało… czytanie.

Odkąd dorobiłam się prenumeraty „Polityki” co prawda jestem z wydarzeniami z kraju i ze świata na bieżąco, ale za to ogólna depresja i defetyzm mi się od tej wiedzy pogłębiły. A gdy mi źle, to zwykle brak mi sił do czytania. Poza tym przekopanie się przez cały numer zwykle zajmowało mi koło tygodnia – co oznaczało, że ledwo kończyłam bieżące wydanie, a już pojawiało się następne. I tak czasu na książki jakoś brakło. Można więc powiedzieć, że czytałam w 2017 roku wbrew pozorom bardzo dużo, tylko nie to, co miałam w planach.

Czytaj dalej „Czytelnicze podsumowanie 2017 roku”

Czytelnicze podsumowanie roku

W tym roku przeczytałam 31(33) książki. Liczba w nawiasie dolicza dwa tomy mangi – osobiście wolę komiksy liczyć oddzielnie, bo czyta się je znacznie szybciej. Tak czy siak, udało mi się wygrać moje czytelnicze wyzwanie, zakładające 30 tytułów :)

Jak być może pamiętacie, na początku roku wybrałam 26 książek, które chciałam przeczytać. Patrząc tylko po liczbach, swój zamiar spełniłam. W praktyce jest trochę gorzej – jak się okazuje, nie potrafię trzymać się planu i zawsze jakaś ciekawa pozycja wciśnie się w kolejkę. Ostatecznie zaliczyłam tylko 18 tytułów z listy.

Czytaj dalej „Czytelnicze podsumowanie roku”