Pisarskie podsumowanie 2023 roku
Piszę

Pisarskie podsumowanie 2023 roku

Czytelnicze podsumowanie roku już za nami. Pora teraz wyspowiadać się z pisania. Otóż pod względem stukania w klawiaturę był to bardzo dobry rok. Opublikowałam dwa opowiadania oraz jedną miniaturę, a także wróciłam do prac nad powieścią. Dwa razy obraz stanowił inspirację do tekstu. W porównaniu z jedną premierą opowiadania w 2022 naprawdę wystrzeliłam do przodu! Ale ilość to jedno, a co z jakością? Zapraszam na pisarskie podsumowanie 2023 roku!

Luty – „Solanum lunares”

Okładka antologii "Cały człowiek"

Opowiadanie „Solanum lunares” ukazało się w antologii „Cały człowiek” Grupy Wydawniczej Alpaka. Ebook jest dostępny do pobrania za darmo w formatach PDF, ePub i Mobi – znajdziecie go tutaj. Antologia skupia się na tematyce niepełnosprawności oraz neuroróżnorodności. Poza ośmioma tekstami literackimi zawiera także sześć prac graficznych.

„Solanum lunares” to historia o sadzeniu pomidorów w księżycowej bazie. Nie jest to szczególnie przyjazne środowisko ani dla tych delikatnych warzyw, ani dla głównej bohaterki, autystycznej naukowczyni Ellie. Można by wręcz powiedzieć, że uczynienie księżycowej gleby zdatną do uprawy jest łatwiejsze niż podstawowe międzyludzkie relacje… Znalazło się w tym tekście miejsce zarówno dla podboju kosmosu, ukazania codzienności osoby neuroatypowej, jak i miłości.

Odbiór „Solanum lunares”

Bardzo jestem zadowolona z tego opowiadania – myślę, że udało mi się w nim dobrze przedstawić autystyczną postać, jak i trochę pobawić się znów science-fiction. Na stronie hasztag_nikogo znajdziecie recenzję, której fragment prezentuję poniżej:

… I te zmagania są świetnie napisane; proste zdania bez ozdobników podają po prostu fakty, co jest dla Ellie okej, co nie jest, co jest łatwe a co absolutnie nie. Towarzyszymy jej w pracy która daje jej radość i spełnienie, w sytuacjach towarzyskich, które są frustrujące i niekomfortowe, i tu należą się Agnieszce Żak osobne gratulacje, bo to jest jakieś mistrzostwo niezręcznych dialogów, to co się tu dzieje. Aż mnie skręcało – a jednak nie straciłam sympatii do bohaterki, wręcz przeciwnie. Ellie jest ekstremalnie lubialna, kibicowałam jej przez cały tekst, i z dużą radością przyjęłam finał…

„Solanum lunares” zostało także pochwalone w podkaście CzaPa Kulturalna, który można odsłuchać tutaj (omówienie mojego opowiadania zaczyna się koło 32 minuty). Prowadzący chwalą zarówno szczegóły techniczne, jak i ukazanie emocji oraz portret autyzmu, co mnie bardzo cieszy, bo dowodzi, że udało mi się zmieścić w nim wszystko, na czym mi zależało.

Czerwiec – „O odchodzeniu”

Okładka albumu "Bez meldunku" Barbary Mróz

Album „Bez meldunku” zawiera obrazy artystki Barbary Mróz oraz inspirowane nimi miniatury literackie, napisane przez autorki i autorów Sekcji Literackiej „Logrus” Śląskiego Klubu Fantastyki. Wśród dwudziestu obrazów i dwudziestu tekstów znalazło się także miejsce dla mnie. „O odchodzeniu” to interpretacja obrazu „Śpiący gigant 1”. Ma zaledwie 131 słów… i napisanie czegoś tak krótkiego było dla mnie dużo większym wyzwaniem niż stworzenie pełnoprawnego opowiadania!

Album można zakupić na stronie Wydawnictwa Almaz, a także w księgarni Bookszpan w Tarnowskich Górach. Zapraszam też na facebookową stronę galerii sztuki Bez meldunku.

„O odchodzeniu” było dla mnie rozgrzewką przed kolejnym, podobnym, ale znacznie większym projektem.

Wrzesień – „Kałuża”

Okładka antologii "Sprzedawcy marzeń".

Opowiadanie „Kałuża” ukazało się w antologii „Sprzedawcy marzeń” Sekcji Literackiej „Logrus” Śląskiego Klubu Fantastyki. To przepięknie wydany, w twardej oprawie, w formacie 21x21cm zbiór opowiadań inspirowanych obrazami malarza akwarelisty Grzegorza Chudego. W środku znajdziecie też oczywiście kolorowe reprodukcje tych obrazów.

Mój tekst powstał do obrazu zatytułowanego „Historia pewnej kałuży”. To opowieść o trudnej relacji ojca i syna, o niekompletnej rodzinie oraz radzeniu sobie z nieprzyjazną rzeczywistością… ale być może gdzieś istnieje świat, w którym bohaterowie lepiej się odnajdą? Momentami będzie strasznie i smutno, ale obiecuję, że to finalnie bardzo ciepły tekst.

Informacje o tym, gdzie kupić „Sprzedawców marzeń” (antologia dostępna jest zarówno w papierze, jak i ebooku) znajdziecie na stronie Sekcji.

Odbiór „Kałuży”

Na stronie Badloopus znajdziecie recenzję antologii, w której o moim opowiadaniu przeczytacie:

Na start otrzymujemy mocno baśniowe i nieco moralizatorskie (bynajmniej nie nadmiernie) opowiadanie „Kałuża” Agnieszki Żak. Lekkie, przyjemne, przygodowo – fantastyczne, zgrabnie komponujące się z „Historią pewnej kałuży” Chudego wprowadza nas w ogólny klimat całej antologii. Dobre są takie otwarcia, które obiecują dużo, by dać jeszcze więcej.

Z kolei na instagramowym profilu mossar.books napisano o nim:

Przymówiło do mnie tym jak sprawnie wykorzystało motyw główny, czyli nawiązanie do dzieł Grzegorza Chudego. […] Ta historia jest wybitnie „synowsko-ojcowska” i odnalazłem w niej sporo prawdy i sporo pola do refleksji.

Listopad – NaNoWriMo

W tym roku po dwuletniej przerwie znów dałam radę napisać 50 tysięcy słów w 30 dni! Bardzo to było dla mnie ważne, by samej sobie udowodnić, że wciąż mogę i potrafię to zrobić. ; ) Więcej o moich tegorocznych przemyśleniach wobec pisarskiego wyzwania znajdziecie w listopadowych „Z notatek pisarzyny”.

Zdecydowałam się na kontynuację projektu rozpoczętego w 2019 roku. Jak wiecie, pisanie opowiadań idzie mi całkiem nieźle, ale powieści jakoś nigdy nie skończyłam, choć wiele zaczęłam. Także w trakcie NaNoWriMo nie udało mi się ukończyć „Trzynogiego bóstwa”, ale pracowało mi się nad nim niezwykle przyjemnie i radośnie. Dlatego choć to projekt wciąż rozgrzebany i pogrążony w chaosie, to chciałam o nim wspomnieć w tym podsumowaniu jako o czymś, co sprawiło mi sporo przyjemności. I może nawet będę nad nim już trochę bardziej na poważnie pracować dalej…

Możecie też przeczytać bardziej szczegółowo o moich pisarskich planach na 2024 rok! Klik!

Pisarskie podsumowanie 2023 roku

To był dobry rok i myślę, że dużo udało mi się w nim osiągnąć. Dużo pisałam, dużo opublikowałam, trochę kombinowałam i starałam się czegoś nauczyć na błędach. Jestem zadowolona ze swoich pisarskich postępów. Z książek o pisaniu zaliczyłam „Piękny styl” Stevena Pinkera, o której rozpisałam się na moim Instagramie. Może trochę to mało w kwestii dokształcania, ale kolejne pozycje czekają : )

Czy mieliście okazję przeczytać któreś z moich tegorocznych opowiadań? Co o nich myślicie?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *