Zrzut ekranu 2016-09-01 o 23.32.05

Smutne i dziwne losy BookLikes

W 2014 roku, poszukując dla siebie idealnego serwisu książkowego, natrafiłam na BookLikes. Nie był on tak rozpoznawalny jak GoodReads czy LubimyCzytać.pl, ale był niewątpliwie wyjątkowy.

Najlepszy serwis z najlepszymi ludźmi

Nazwałam go wtedy „książkowym kombajnem„, bo idealnie łączył cechy wirtualnej półki, forum i platformy do blogowania. Miał też godną pochwały ekipę, która na bieżąco odpisywała na wątpliwości użytkowników, poprawiała błędy i regularnie informowała o wprowadzanych oraz nadchodzących zmianach. Lepiej nawet, twórcy serwisu przez nikogo nie proszeni wprowadzili do serwisu nową funkcjonalność, gdy zobaczyli, że użytkownicy próbują samodzielnie stworzyć na forum Klub Książki. Nawet jeśli nie mogli czegoś zrobić od razu, sama informacja, że przyjrzą się problemowi/prośbie i zrobią coś najszybciej jak będą mogli, budowała wyjątkowo przyjazną atmosferę i sprawiała, że użytkownicy czuli się na platformie jak w domu.

W czerwcu 2015 BookLikes zrezygnowało z co czwartkowych podsumowań wprowadzonych nowości i zapowiedziało, że zaczyna duży projekt. W newsletterze ekipa pisała: „Przyszedł czas, aby pojedynczo wprowadzane udogodnienia zamienić na coś większego i lepszego. Dlatego zamiast czwartkowych nowości skupimy się na poprawieniu funkcjonalności BookLikes oraz dopracowaniu User Experience platformy. Zmiany, które planujemy wprowadzić oznaczają sporo pracy, dlatego teraz wszystkie nasze siły i zasoby skupią się na tej modernizacji. Nie bez powodu wspominamy o sile informacji zwrotnej. Nowy, lepszy Booklikes będziemy tworzyć z Wami!” Entuzjastycznie oczekiwałam więc nowości. Ale w listopadzie 2015 pojawiły się pierwsze objawy choroby – newsletter przestał dochodzić. Z początku nie zwróciłam na to uwagi, bo inne powiadomienia docierały. I niespecjalnie się tym przejęłam, w końcu ekipa miała dużo innej pracy.

Czytaj dalej „Smutne i dziwne losy BookLikes”

Zrzut ekranu 2016-03-10 o 10.06.57

Wystartował serwis autorniezalezny.pl

Z inicjatywy self-publishera Bartosza Adamiaka wystartował nowy serwis dla pisarzy zainteresowanych samodzielnym publikowaniem swoich tekstów – i nie tylko. Autor Niezależny publikuje tak porady, jaką drogę publikacji wybrać, gdzie wysłać swojego teksty, w jakich konkursach wziąć udział, jak i porady pisarskie, marketingowe oraz wywiady. Ciekawe, że znalazło się tu miejsce także na opowiadania. Serwis zaprasza do współpracy każdego chętnego, jeśli więc masz coś ciekawego do powiedzenia albo chcesz się po prostu trochę popromować – pisz.

Czytaj dalej „Wystartował serwis autorniezalezny.pl”

Zmiany na platformie dla self-publisherów w Virtualo

ebookowoW zeszłym tygodniu Virtualo rozesłało do self-publisherów maile dotyvzące zmian na platformie do samodzielnego publikowania e-booków. Na początku platforma chwali się współpracą z ponad 800 autorami i 2 tys. ich e-booków opublikowanymi w ciągu 4 lat. Dalej zaś tłumaczy, że nawiązała współpracę z wydawnictwem E-bookowo.pl, by zapewnić autorom dostęp do różnych usług wydawniczych:

Chcemy umożliwić Państwu dostęp do jak największej liczby usług wydawniczych takich jak: korekta czy projektowanie okładek nowych ebooków, dlatego zdecydowaliśmy się na nawiązanie współpracy z wydawnictwem E-bookowo, które będzie mogło wspierać Państwa w całym procesie wydawniczym. Wprowadzenie tej zmiany wymaga rozwiązania dotychczasowych umów zawartych pomiędzy Virtualo a niezależnymi autorami oraz podpisania nowej umowy pomiędzy autorem a wydawnictwem E-bookowo. Wszystkim autorom, którzy zdecydują się na współpracę w ramach nowego modelu gwarantujemyciągłość sprzedaży e-booków i audiobooków wprowadzonych do oferty sklepów z sieci dystrybucji Virtualo przed 09.06.2015 rbez konieczności ponownego przesyłania plików do weryfikacji czy zakładania kont.

Po szczegóły mal odsyła na stronę wydawnictwa E-bookowo.pl.

Czytaj dalej „Zmiany na platformie dla self-publisherów w Virtualo”

Wattpad – krótka instrukcja obsługi

Krótki ilustrowany poradnik jak dodać tekst na Wattpadzie, jak dodać okładkę, obsadę, dedykację i jak edytować.

Ok, zauważyłam, że trochę osób trafia na mojego posta o Wattpadzie szukając informacji, jak dodać tam tekst, okładkę albo obsadę. Oto więc krótki poradnik dla zagubionych.

EDIT: Ludzie, nie pracuję w Wattpadzie. Skąd mam wiedzieć, czemu nie działa wam funkcja X czy Y. Skorzystajcie z pomocy na stronie Wattpada albo wyślijcie im maila. Albo chociaż przeczytajcie wcześniejsze komentarze pod tym postem.

Jak dodać opowiadanie

By dodać tekst, kliknij w „Twórz”, a następnie „+ new story”.

jak dodać opowiadanie wattpad

Otwiera nam się strona z informacjami o nowym projekcie – na razie jeszcze nie piszemy tekstu właściwego, ale uzupełniamy podstawowe dane. Jeśli chcemy dodać okładkę z dysku, nie będzie z tym problemu – klikamy na „Add a cover”, a następnie „Upload cover”. Natomiast jeśli chcemy skorzystać z generatora okładek, musimy poczekać, bo na razie opcja „Create cover” jest wyszarzona. Dodajemy też opis:

Czytaj dalej „Wattpad – krótka instrukcja obsługi”

Wattpad – pierwsze wrażenia

Pierwsze wrażenia z korzystania z platformy do publikowania opowiadań w odcinkach Wattpad

Jeśli szukasz informacji, jak dodać tekst i różne jego elementy, kliknij tutaj.

Zwlekałam z napisaniem tego wpisu, bo po założeniu konta na Wattpadzie nie potrafiłam się zbytnio zmusić, by zacząć z niego regularnie korzystać, o czym zresztą będzie ta notka. A regularne korzystanie w przypadku tego serwisu jest bardzo istotne, bez tego nie da się go zbytnio zrecenzować, dlatego potraktujcie proszę ten tekst jako zestaw luźnych uwag – pierwszych wrażeń tuż po rejestracji.

Czym jest Wattpad

Nazwa Wattpad przewijała mi się gdzieś cały czas uparcie i kojarzyła z raczej poważnym serwisem i fajnymi treściami, dlatego postanowiłam w końcu go wypróbować. Stronę główną też miał dosyć obiecującą. Schody zaczęły się chwilę później, po logowaniu, gdy nie chciał dojść do mnie mail potwierdzający, więc wysłałam ponownie prośbę o tego maila i skończyłam z czterema na raz. To chyba po prostu ja, przyzwyczajona, że mailowe potwierdzenie rejestracji przychodzi od razu, a nie dziesięć minut później. Następnie nie mogłam dodać zdjęcia do profilu. Głupia rzecz, a jaka irytująca. A potem strona wywaliła się w ogóle. Czytaj dalej „Wattpad – pierwsze wrażenia”