Self-publishing w Niemczech

Przepytani niemieccy self-publisherzy zarabiają średnio 512 Euro miesięcznie i najczęściej piszą fantasy.

Ostatnio pisałam o niemieckich czytelnikach, dziś czas na autorów, a konkretnie – na self-publisherów.

Poniżej znajdziecie infografikę streszczającą wyniki ankiety, dalej zaś – omówienie szczegółów. Z góry przepraszam za słabą jakość wykresów – na końcu artykułu znajdziecie link do lepszej wersji.

Self-publishing-survey-infographic

Czytaj dalej „Self-publishing w Niemczech”

W UK self-publishing to już mainstream

Tak przynajmniej twierdzi Steve Bohme, Research Director brytyjskiego Nielsen Books. W trakcie Summer Digital Book Party, nowej imprezy prezentującej trendy tak na tradycyjnym, jak i cyfrowym rynku wydawniczym, Bohme przedstawił szereg statystyk pokazujących, że self-publishing – często przedstawiany jako rozwiązanie dla mniej popularnych gatunków i pomysłów – rośnie tak szybko, że powoli staje się mainstreamowy. Co prawda wciąż najpopularniejsze są fantasy oraz romanse, a ich odbiorcy to głównie dorosłe kobiety, rośnie jednak liczba tytułów non-fiction, a także mężczyzn sięgających po self-pubowe pozycje. Coraz częściej też czytelnicy kupują dany tytuł ze względu na autora. 30% z nich sięga po self-publishingowe książki, bo wcześniej czytało inne pozycje danego autora/z tej samej serii – ta sama liczba dotyczy osób sięgających po książki wydane tradycyjnie.

Self-published or Amazon-published books are increasingly looking like the mainstream market. While there is still a tendency towards adult fiction – say romance and fantasy – and buyers who are older females, we are also seeing more non-fiction, more author loyalty, as opposed to impulse purchases, and more lighter male buyers.

Czytaj dalej „W UK self-publishing to już mainstream”

Zmiany na platformie dla self-publisherów w Virtualo

ebookowoW zeszłym tygodniu Virtualo rozesłało do self-publisherów maile dotyvzące zmian na platformie do samodzielnego publikowania e-booków. Na początku platforma chwali się współpracą z ponad 800 autorami i 2 tys. ich e-booków opublikowanymi w ciągu 4 lat. Dalej zaś tłumaczy, że nawiązała współpracę z wydawnictwem E-bookowo.pl, by zapewnić autorom dostęp do różnych usług wydawniczych:

Chcemy umożliwić Państwu dostęp do jak największej liczby usług wydawniczych takich jak: korekta czy projektowanie okładek nowych ebooków, dlatego zdecydowaliśmy się na nawiązanie współpracy z wydawnictwem E-bookowo, które będzie mogło wspierać Państwa w całym procesie wydawniczym. Wprowadzenie tej zmiany wymaga rozwiązania dotychczasowych umów zawartych pomiędzy Virtualo a niezależnymi autorami oraz podpisania nowej umowy pomiędzy autorem a wydawnictwem E-bookowo. Wszystkim autorom, którzy zdecydują się na współpracę w ramach nowego modelu gwarantujemyciągłość sprzedaży e-booków i audiobooków wprowadzonych do oferty sklepów z sieci dystrybucji Virtualo przed 09.06.2015 rbez konieczności ponownego przesyłania plików do weryfikacji czy zakładania kont.

Po szczegóły mal odsyła na stronę wydawnictwa E-bookowo.pl.

Czytaj dalej „Zmiany na platformie dla self-publisherów w Virtualo”

Self-publishing czy wydawnictwo – co wybrać?

Natrafiłam na infografikę, której celem jest ułatwienie niezdecydowanym wyboru pomiędzy samodzielnym wydaniem książki a współpracą z wydawnictwem. Dzielę się nią głównie dlatego, że jest dosyć „bolesna” – upominając debiutantów, iż może w ogóle nie są jeszcze gotowi na publikację swojego dzieła. Niezależnie od tego, którą drogę wybierzesz – czy jesteś wystarczająco twardy, by podjąć się wyzwania?

TWL-Flow-Chart-660px-5

Źródło: Electric Lit

Recenzja „Karalucha”

Mój zbiorek opowiadań fantastycznych doczekał się pierwszej recenzji – o wrażeniach z lektury możecie przeczytać na blogu Leniwiec Literacki. Recenzja jest dwuczęściowa, co wynikło z drobnych problemów technicznych z e-bookiem. Część pierwszą znajdziecie tutaj, a część drugą tutaj.

Gdybyście poczuli się zachęceni do lektury – „Karaluch” jest dostępny w kilku różnych księgarniach – wszystkie szczegóły tutaj.

PS. Ostatnio na blogu jest trochę spokojniej i takie tempo pewnie utrzyma się do końca roku, także ze względu na nadchodzące NaNo. Ale mam nadzieję, że się zbiorę i w przyszłym tygodniu wrzucę coś ciekawego. Do poczytania!