Lektury października ’17

Gorączka NaNoWriMo sprawiła, że zapomniałam przygotować posta wcześniej… cóż, z lekkim opóźnieniem, oto lektury października.

Ciemny las, Cixin Liu

Tak jak powiedziałam, tak zrobiłam i zaraz po skończeniu Problemu trzech ciał zabrałam się za „Ciemny las”.

Wiele jest drobiazgów, które mi się w tej książce podobają. Rzeczy, które nie mają bezpośredniego wpływu na fabułę, ale budują klimat. Jak winda kosmiczna, miasta zawieszone na orbicie czy strzelanie z pistoletu w przestrzeni kosmicznej. Ale świetny jest przede wszystkim trzon tej opowieści, tytułowy ciemny las – rozważania o paradoksie Fermiego i socjologia kosmiczna to 100% czystego, pięknego science-fiction, dokładnie to, o czym chciałabym w takich książkach czytać.

Czytaj dalej „Lektury października ’17”

Reklamy

Lektury września ’17

Whoa! Branie udział w challenge’ach na Habitice ukazało się zaskakująco skuteczne, bo on dwóch miesięcy udaje mi się wyrabiać równe minimum pół godziny czytania dziennie, a nie, że raz czytam cały dzień, a raz przez dwa tygodnie nie oglądam książki na oczy. Sukces! Dzięki temu zaczęłam w końcu nadrabiać zaległości (także w literaturze faktu, co mnie cieszy). Co prawda do 30 zaplanowanych na ten rok książek już nie dobiję, zwłaszcza że w listopadzie czeka mnie NaNo, a wtedy zwykle nie czytam wiele, ale do 20 może da radę.

We wrześniu zdążyłam więc przeczytać trzy książki, a czwartą zaczęłam. Oto one:

Czytaj dalej „Lektury września ’17”

Lektury marca ’16

Zakazane ciało, Diane Ducret

Tym zaś, którzy, odkrywszy ich strategię, mówią, że wojna to męska sprawa, odparowują, że pokój jest za to sprawą kobiet.

To bardzo nierówna książka. Słabo wypada przede wszystkim tam, gdzie usilnie stara się udowodnić tezę postawioną w podtytule, a mówiącą o „historii męskiej obsesji”. Autorka usilnie stara się przedstawić męski punkt widzenia i pokazać, jak to mężczyźni przez wieki kontrolowali kobiety, bojąc się ich siły i płodności, podporządkowując je sobie i wykorzystując prawo oraz religię przeciwko nim. I jakkolwiek jest to teza prawdziwa, autorka zupełnie nie radzi sobie z jej udowodnieniem, pisząc o męskiej obsesji w sposób niezgrabny, wymuszony, rwaną narracją. Mam wrażenie, że książkę czytałoby się znacznie lepiej, gdy skupiała się na suchym opisie, bez prób ideologicznego tłumaczenia. Najgorzej natomiast się robi, gdy autorka zaczyna bawić się w literaturoznawcę! Na litość, cóż mnie obchodzą średniowieczne poematy czy romantyczne wiersze, w których poeci opisują narządy płciowe swych kochanek?

Czytaj dalej „Lektury marca ’16”

Lektury stycznia ’16

W styczniu kontynuowałam lekturę książek poświęconych w węższym i szerszym znaczeniu architekturze oraz mieszkalnictwu (tym samym przeczytałam też wszystkie książki Springera), a także zaczęłam nadrabianie powieści Le Guin.

Czytaj dalej „Lektury stycznia ’16”

E-booki, których nie było #7

Powraca dawno nie widziany cykl!

Jest sobie taka stacja telewizyjna SyFy, znana głównie z produkowania kinematograficznych koszmarków. Raz na jakiś czas potrafi jednak pozytywnie zaskoczyć, np. nową wersją mojego ukochanego BattleStar Galactica, świetnym Ascension, dosyć nietypowym Childhood’s End oraz The Expanse.

Czytaj dalej „E-booki, których nie było #7”