IMG_1122

Lektury marca ’16

Zakazane ciało, Diane Ducret

Tym zaś, którzy, odkrywszy ich strategię, mówią, że wojna to męska sprawa, odparowują, że pokój jest za to sprawą kobiet.

To bardzo nierówna książka. Słabo wypada przede wszystkim tam, gdzie usilnie stara się udowodnić tezę postawioną w podtytule, a mówiącą o „historii męskiej obsesji”. Autorka usilnie stara się przedstawić męski punkt widzenia i pokazać, jak to mężczyźni przez wieki kontrolowali kobiety, bojąc się ich siły i płodności, podporządkowując je sobie i wykorzystując prawo oraz religię przeciwko nim. I jakkolwiek jest to teza prawdziwa, autorka zupełnie nie radzi sobie z jej udowodnieniem, pisząc o męskiej obsesji w sposób niezgrabny, wymuszony, rwaną narracją. Mam wrażenie, że książkę czytałoby się znacznie lepiej, gdy skupiała się na suchym opisie, bez prób ideologicznego tłumaczenia. Najgorzej natomiast się robi, gdy autorka zaczyna bawić się w literaturoznawcę! Na litość, cóż mnie obchodzą średniowieczne poematy czy romantyczne wiersze, w których poeci opisują narządy płciowe swych kochanek?

Czytaj dalej „Lektury marca ’16”

zdjęcie

Lektury stycznia ’16

W styczniu kontynuowałam lekturę książek poświęconych w węższym i szerszym znaczeniu architekturze oraz mieszkalnictwu (tym samym przeczytałam też wszystkie książki Springera), a także zaczęłam nadrabianie powieści Le Guin.

Czytaj dalej „Lektury stycznia ’16”

zdjęcie-2

E-booki, których nie było #7

Powraca dawno nie widziany cykl!

Jest sobie taka stacja telewizyjna SyFy, znana głównie z produkowania kinematograficznych koszmarków. Raz na jakiś czas potrafi jednak pozytywnie zaskoczyć, np. nową wersją mojego ukochanego BattleStar Galactica, świetnym Ascension, dosyć nietypowym Childhood’s End oraz The Expanse.

Czytaj dalej „E-booki, których nie było #7”

giphy

Live, Die, Repeat – recenzja Edge of Tomorrow / All you need is kill

W 2014 roku do kin wszedł film The Edge of Tomorrow (Na skraju jutra), nakręcony na podstawie książki japońskiego pisarza Hiroshiego Sakurazaki. Przeszedł raczej niezauważony i przyznam, że nie mam pojęcia, czemu się tak stało, bo to jeden z lepszych filmów zeszłego roku oraz jedna z ciekawszych nowych pozycji sci-fi.

Czytaj dalej „Live, Die, Repeat – recenzja Edge of Tomorrow / All you need is kill”

Klasyczna dystopia razy dwa, czyli 233 stopnie Celsjusza i brzydki świat

Opublikowane w 1953 roku 451 stopni Fahrenheita jest wciąż aktualne i nie zestarzało się nawet o dzień, co zresztą stanowi ważny wyznacznik jakości dzieł z gatunku science-fiction. zdjęcie-19 Choć dystopijna powieść Bradbury’ego kojarzona jest głównie jako „ta książka o paleniu książek”, tak naprawdę jest znacznie szerszym komentarzem dotyczącym kultury, mediów i społeczeństwa. I urzekło mnie, jak realistyczną wizję stworzył autor. Tzn. owszem, nie żyjemy w świecie dokładnie takim, jak to zostało przedstawione, ale pewne mechanizmy wyglądają niepokojąco znajomo.

Czytaj dalej „Klasyczna dystopia razy dwa, czyli 233 stopnie Celsjusza i brzydki świat”