MacGyver na Marsie

a5afc8383464d25608adf96483b96de2Najpierw myślałam, że to będzie Robinson Cruzoe na Marsie, ale biorąc pod uwagę  liczbę przeróbek dokonanych w łazikach i statkach kosmicznych, lepiej pasuje MacGyver. Zresztą MacGyvera lubiłam za młodu bardziej.

Taśma klejąca działa niemalże w próżni. Taśma klejąca działa wszędzie. Taśma klejąca jest magiczna i powinna być czczona.

Mark Watney utknął na Marsie. Jego załoga myśli, że zginął w trakcie burzy i ewakuowała się z planety. Ale on żyje i nie zamierza się poddawać. Będzie hodował na Marsie ziemniaki. Będzie przerabiał wszystkie dostępne urządzenia. Będzie zbierał do torebek własne odchody i kisił się z nimi tygodniami w łaziku. Przejedzie  tysiące kilometrów marsjańskich nizin. Będzie rozpalał ognisko pośrodku bazy i jeśli myślicie, że to najniebezpieczniejsza lub najgłupsza rzecz, jaką zrobi, to się mylicie.

Czytaj dalej „MacGyver na Marsie”

Październikowe lektury

nakrecanaNakręcana dziewczyna” Paolo Bacigalupi [papier] – To nie jest książka, którą chciałam przeczytać. Ba, miesiąc temu nawet nie wiedziałam o jej istnieniu i nigdy nie słyszałam nazwiska Bacigalupi. Ale na moje czytelnicze szczęście – trafiłam na nią w odmętach internetu i postanowiłam przeczytać.

„Nakręcana dziewczyna” jest świetna. Jest gęsta – to chyba najlepsze określenie, jakkolwiek by je rozumieć. Fascynujący jest świat przedstawiony, pozbawiony ropy, dręczony nowymi chorobami i plagami, które zniszczyły większość gatunków roślin i zwierząt oraz wybiły ludzi. Świat rozgrywany w rękach wielkich kalorycznych koncernów produkujących coraz to odporniejsze na choroby odmiany ryżu i walczące o odtworzenie dawno utraconych owoców za pomocą genetycznych manipulacji. Ale też świat głęboko religijny, pełen nie mogących odrodzić się duchów, pełen wisiorków ze świętymi i rytuałów. Osadzony w dusznej i walczącej z monsunem Tajlandii.

Świetne są postaci, wszystkie wyraziste, mające swoje cele, dążące do czegoś, pragnące czegoś. Jednocześnie autor nie ma do nich sentymentu, a tym samym – litości. Każdego czeka więc mniej lub bardziej niezasłużony los.

I w końcu sama fabuła – tak niby prosto, a jednak wciągająca i ostrożnie skonstruowana, z wielką polityką, konfliktami etnicznymi i etycznymi, z nieprzewidzianymi wydarzeniami, wybijającymi z rytmu nawet tych, którzy myśleli, że mają wszystko zaplanowane do najmniejszego szczegółu. Świetne zakończenie (sugerujące ciąg dalszy? Muszę to sprawdzić.).

Polecam, polecam gorąco.

nim zapadnieNim zapadnie noc„, Michael Cunningham [papier] – Hm.

W zasadzie nie wiem, co powiedzieć. Mam wrażenie, jakby coś ukrywało się pod warstwą tekstu, sens właściwy, ale nie ukryty tam celowo, tylko raczej słabo wyeksponowany, trudno dostrzegalny pod lawiną słów. Peter, w swojej pogoni za pięknem, młodością, sztuką, emocjami, czymś nowym, świeżym i wspaniałym – potrafi wyjść na naprawdę zblazowanego. Wszystko komplikuje, wszystko go martwi, zbyt wiele myśli poświęca na drobiazgi. Pewnie dlatego jest taki nieszczęśliwy. Ale zakończenie tej książki z jakiegoś powodu zrekompensowało mi towarzyszące przez całą lekturę poczucie niedosytu. Problem polega na tym, że nie do końca wiem, co w zasadzie tak bardzo mi się podobało.

Ach, i nie wierzę, by Myłek zrobił te wszystkie rzeczy z wyrachowania. Nie wierzę, że potrafiłby tak kombinować, tak chłodno kalkulować. Myślę, że był szczery w swoim zagubieniu i takim tam, nic nieznaczącym pocałunku. Szczery w niewiedzy, czego właściwie chce i nieumiejętności zrobienia niczego. Przynajmniej tak go odbierałam i autor nie przekonał mnie na ostatnich kilku stronach, że cały czas mogło być inaczej.

cyborgiArcy-Nie-Ludzkie: Przez Science Fiction Do Antropologii Cyborgów„, Grażyna Gajewska [papier] – jest to praca naukowa, ma więc wszystkie zalety i wady tego typu literatury. Czytałam ją głównie w poszukiwaniu inspiracji, ciekawych haseł do dalszego zgłębienia, tytułów książek do przeczytania. Częściowo dostałam to, czego szukałam, a częściowo nie, głównie dlatego, że pojęcie cyborga zostało potraktowane najszerzej jak się da, co niekoniecznie mi odpowiada.

Kącik filmowy – Another Earth

anotherearthTo jeden z tych filmów, które wykorzystują konwencję sci-fi, by opowiedzieć o czymś bardzo – że tak się wyrażę – przyziemnym. I robi to świetnie.

Na niebie pojawia się nowa planeta. Wygląda bliźniaczo jak Ziemia – ma te same lądy i oceany. A im bardziej się zbliża, tym więcej podobieństw wychodzi na jaw. Rhoda (Brit Marling), ambitna młoda dziewczyna, prowadząc samochód, wpatruje się w dziwne zjawisko i powoduje wypadek. „Another Earth” („Druga Ziemia”) staje się więc opowieścią o zaczynaniu od nowa, naprawianiu krzywd i – co najważniejsze – zastanawianiu się, co by było gdyby. Bo tu i teraz nie można cofnąć czasu i łatwo uniknąć błędów, trzeba się zmierzyć z konsekwencjami swoich czynów; ale może gdzieś indziej życie jest lepsze. Może mieszkańcy drugiej Ziemi mieli więcej szczęścia? Zakończenie jest świetne – pokazuje nam dokładnie tylko tyle, ile trzeba. Nie odpowiada na pytania, ale daje nadzieję.

To trochę dziwny, specyficzny film, także wizualnie. Niektórym może przeszkadzać, że w sumie niewiele jest w nim ze sci-fi, a więcej z dramatu psychologicznego, a tempo akcji jest powolne. Ja sama spodziewałam się czegoś zupełnie innego, ale opowieść pochłonęła mnie całkowicie i pozostawiła pod olbrzymim wrażeniem. Obejrzyj, jeśli szukać czegoś innego.

 

Pakiet Klasyki Polskiej SF w Bookrage

Ruszyła kolejna edycja Bookrage – pakiet e-książek można kupić za tyle, za ile się chce (tak, to oznacza nawet złotówkę). Tym razem przygotowano pakiet Klasyków Polskiego Sci-Fi, co brzmi smakowicie. Jeśli wpłaci się więcej niż wynosi aktualna średnia, dostanie się dodatkowo jeszcze dwa tytuły. Dostępne książki to:

bookrage sf

„Małe zielone ludziki” Krzysztofa Borunia – Powieść na pograniczu political i science fiction, opowiada o dziwnych i niezwykłych wydarzeniach towarzyszących pojawieniu się na terenie jednego z afrykańskich państw „terytorium zakazanego”. Czy jest to efekt działalności tajemniczej organizacji terrorystycznej, czy też pojawili się tam przybysze z kosmosu – tego należy się dowiedzieć. (ISBN 978-83-64416-51-4)

„Senni zwycięzcy” Marka Oramusa – „Śpijcie, zwycięzcy” to formuła, jaką w tej kulturze żegna się umarłych. Oto praktyka XXV wieku: wielkie grupy ludzi przeznacza się na zatracenie tylko po to, by inni, stojący wyżej pod względem technologicznym, mogli nasycić się ich tragedią. Przedstawiona w powieści wizja zamkniętego, wielopiętrowo zmanipulowanego społeczeństwa odpowiada w wielu szczegółach polskiej rzeczywistości doby komunizmu. Książka, zaliczona do nurtu fantastyki socjologicznej, dziś odnosi się do pokrewnych zjawisk: podatności społeczeństwa na sterowanie przez władzę i kreowanie rzeczywistości przez telewizję. Chociaż przypomina pod tym względem słynny film „Truman Show”, powstała od niego dwie dekady wcześniej. (ISBN 978-83-64416-53-8)

„Klatka pełna aniołów” Andrzeja Zimniaka – Swego Enkela, włóczykija i zawadiakę, zalicza Andrzej Zimniak do rasy brudnych aniołów. Męski a zarazem niedojrzały, barwny pozer nigdy nie tracący poczucia misji, cnotliwy rozpustnik i awanturnik, lecz także filozof okazuje się Enkiel bliskim krewnym bohaterów z mitologicznego panteonu. Jak Chandlerowski Marlowe i rycerze Okrągłego Stołu, jak Batman i Robin Hood. Lecz nawet na tak zacnym tle pozostaje Enkel postacią unikatową, został bowiem wybrany jako najgorszy i zarazem najlepszy. Poza tym posiadł SEKRET! (ISBN 978-83-64416-49-1)

Pakiet zawiera również klasykę z początku ubiegłego wieku: „Trylogię księżycową”Jerzego Żuławskiego, składającą się z tomów „Na srebrnym globie”, „Zwycięzca” i „Stara Ziemia”. Tak pisał o niej Stanisław Lem: „Zbudować cały olbrzymi świat z próżni i kamienia, z czerni i bieli, i prowadzić przez tę martwą pustynię ludzi zamkniętych w żelaznym wozie, ukazując ich wysiłki, ich walkę tak, by czytelnik czuł się naprawdę przeniesiony na Księżyc i do głowy nawet mu nie przyszło, jakie to niebezpieczeństwa monotonii, ubóstwa zagrażały zamierzonej akcji — było przedsięwzięciem bardzo ryzykownym. Oparcie twórczej wyobraźni na rzetelnych danych astronomicznych (do książki załączona była dokładna mapa wyprawy), kontynuowanie wypadków z realistyczną sumiennością i ścisłością logiczną — oto źródła pisarskiego sukcesu”.

Natomiast bonusowe pozycje to:

„Jasnowidzenia inżyniera Szarka” Krzysztofa Borunia – ostatnia powieść klasyka polskiej SF opisuje perypetie inżyniera Adama Szarka, który na skutek dziwnego wypadku w elektrowni nagle zaczyna doznawać tajemniczych wizji przyszłości. Czy stoją za tym duchy, kosmici, anioły, czy też inne zjawiska paranormalne? (ISBN 978-83-64416-54-5)

„Twarzą ku ziemi” – powieściowy debiut Macieja Parowskiego. Rozgrywająca się w XXI-wiecznej „elektronicznej dżungli” opowieść o wyniesieniu i upadku głównego bohatera daje obraz życia społeczeństwa sterowanego przez skorumpowaną elitę władzy. Książka jest skrzyżowaniem klasycznej science-fiction, antyutopii, przypowiastki moralnej i barwnej powieści sensacyjnej. Wydanie uzupełnione o potrójne posłowie, w którym autor patrzy na swoją książkę z perspektywy dziesięciu i dwudziestu lat, a także podsumowuje nurt socjologiczny w polskiej fantastyce naukowej w eseju „Kilkunastu Hamletów”. (ISBN 978-83-64416-52-1)

Zachęcam do kupowania, za niewielkie pieniądze (albo i duże, bo czemu nie), można mieć fajne książki. Przypominam, że pieniądze można wedle uznania rozdzielić pomiędzy Bookrage, autorów a Fundację Nowoczesna Polska.