Walka o ulice. Jak odzyskać miasto dla ludzi, Janette Sadik-Khan i Seth Salomonow

Jeżeli w Nowym Yorku się udało… to, jak mówi poeta, uda się wszędzie.

Wprowadzając się do nowego mieszkania, gdzie z okien sypialni widziałam drzewa, z satysfakcją myślałam, że nie na pewno mi ich nie wytną, bo ze względów technicznych nie da się na ich miejsce postawić kolejnego bloku. Świadomość tego faktu była szczególnie miła biorąc pod uwagę, iż na warszawskim Powiślu, gdzie do tej pory mieszkałam, zabudowano każdy milimetr wolnej przestrzeni. Do tej pory za każdym razem, gdy tam bywam, podziwiam te wykraczające poza granice zdrowego rozsądku i zasad estetyki budowlane potworki.

Oczywiście mój optymizm był przedwczesny i z drzewami przyszło mi się parę miesięcy temu pożegnać. Jedyny plus jest taki, że były to drzewka na tyle młode, by można je było wykopać razem z korzeniami i przenieść gdzieś indziej. Tak oto „moje” drzewa stoją teraz pod cudzymi oknami. Ja natomiast zyskałam parking. Ponieważ powietrze nie jest wystarczająco obrzydliwe, a ulice w okolicy wystarczająco oblężone, trzeba dostawić jeszcze trochę samochodów.

Czytaj dalej „Walka o ulice. Jak odzyskać miasto dla ludzi, Janette Sadik-Khan i Seth Salomonow”

Reklamy