Sprawozdanie czytelnicze: „Spróchniały krzyż”, Joanna Podgórska

Na kupno tej książki zdecydowałam się, ponieważ na co dzień Joanna Podgórska pisuje dla tygodnika „Polityka”, a tak się składa, że czytam regularnie ten tytuł i artykuły jej autorstwa tam zamieszczane. Trafiłam też na wywiad z autorką, co tym bardziej mnie zachęciło, zwłaszcza że tematem książki jest powolna erozja Kościoła katolickiego w Polsce – od młodzieży uciekającej z katechez, poprzez nieprzystający do rzeczywistości sprzeciw wobec antykoncepcji i aborcji, po afery pedofilskie. Idealna lektura dla takiej starej ateistki jak ja.

Czytaj dalej „Sprawozdanie czytelnicze: „Spróchniały krzyż”, Joanna Podgórska”

Sprawozdanie z lektury: Celibat. Opowieści o miłości i pożądaniu, Marcin Wójcik

Ksiądz też człowiek, ale jego kapłaństwo, przynależność do Boga i konsekrowanie (czyli wyłączenie ze świeckości) jest sprawą nie z tego świata.

Postanowiłam przeczytać „Celibat” niejako do kompletu do „Zakonnice odchodzą po cichu” Marty Abramowicz, co by spojrzeć na tę samą tematykę z innej perspektywy, z męskiej strony.

Ksiądz też człowiek

Książka mówi oczywiście o księżach, którzy zachowali się niewłaściwie względem zajmowanego stanowiska, złożonych przysięg czy ludzi, którzy im ufają. Mimo to nie jest to pozycja kontrowersyjna czy oburzająca. Nie powiedziałabym, by była choćby zaskakująca albo odkrywcza, bo każdy rozsądny człowiek sam potrafi dojść do prostej prawdy – że ksiądz też jest tylko człowiekiem.

Czytaj dalej „Sprawozdanie z lektury: Celibat. Opowieści o miłości i pożądaniu, Marcin Wójcik”

Lektury lutego 2017

W tym miesiącu nadrobiłam kolejnego „klasyka”.

Bóg urojony, Richard Dawkins

Jestem szczerze zaskoczona, jak bardzo rozczarowała mnie ta książka. Tym bardziej, ze jako stara ateistka, zasadniczo w większości się z Dawkinsem zgadzam. Mimo to – wynudziła mnie lektura strasznie.

Czytaj dalej „Lektury lutego 2017”

Lektury lutego ’16

Luty czytelniczo wygląda bardzo podobnie do stycznia – kontynuuję nadrabianie Ekumenty, przeplatając fantastykę literaturą faktu. Nigdy nie czytałam aż tak wielu książek niebeletrystycznych!

Ginekolodzy, Jürgen Thorwald

To jedna z tych książek, które jednocześnie budzą zachwyt i przygnębienie. Bo jak tu nie zachwycać się odwagą, inteligencją i determinacją lekarzy oraz ich pacjentek, którzy nie posiadając współczesnych narzędzi, wyników badań, znieczulenia czy wiedzy o anatomii i rozmnażaniu dokonywali wielkich medycznych przełomów, dzięki którym nie tylko ciąża i poród stały się bezpieczniejsze i łatwiejsze, ale też wyleczono wiele powszechnych kiedyś chorób kobiecych.

Czytaj dalej „Lektury lutego ’16”