Czytelnicze podsumowanie 2018 roku

Teoretycznie wszystko się zgadza. Rok temu zaplanowałam sobie, że przeczytam 24 książki i cel osiągnęłam. Co więcej, osiągnęłam go już we wrześniu, co oznaczało, że mam jeszcze jeden kwartał na mocne przebicie mojego postanowania. I chyba dlatego jestem ostatecznie tak niezadowolona z czytelniczego 2018 roku, bo ostatecznie skończyło się na 26 książkach… Po raz ostatni doczytałam coś do końca na początku października. Od tamtej pory tylko rozgrzebuję kolejne tytuły.

Czytaj dalej „Czytelnicze podsumowanie 2018 roku”

Reklamy

Pisarskie podsumowanie roku 2018

Powinnam być zadowolona. Tak mi się przynajmniej wydaje na chwilę przed tym, jak zacznę przeglądać wszystkie moje posty „Z notatek pisarzyny”, by przypomnieć sobie, czego chciałam, a co osiągnęłam.

Czytaj dalej „Pisarskie podsumowanie roku 2018”

Czytelnicze podsumowanie roku 2016

Czytelniczo ten rok był naprawdę dobry. Nadrobiłam parę zaległości, na których mi zależało, poznałam paru świetnych autorów. Zaplanowałam sobie 30 książek, przeczytałam 31, jeszcze jedną mam nadzieję dokończyć w grudniu. W sumie przeczytałam w tym roku 10350 stron, nie licząc książek rozgrzebanych, a tych mam z pięć!

Odkryciem numer jeden tego roku jest Jürgen Thorwald. Nigdy nie sądziłam, że opisy dziewiętnastowiecznych operacji mogą być tak wciągające. Thorwald ma cudowny styl, wspaniałe podejście do pacjentów, dar opowiadania. Kocham historię medycyny. Plus w tym roku wyszło całe zatrzęsienie jego książek! Szkoda że zwlekałam z kupnem paru starszych, bo się nakład wyczerpał… gdzieś je pewnie ustrzelę. A przede mną jeszcze historia detektywów – tyle dobra!

Czytaj dalej „Czytelnicze podsumowanie roku 2016”

Plany czytelnicze na 2016 rok

Na początku zeszłego roku zaplanowałam sobie 26 książek, które chciałam w 2015 przeczytać. Trochę zależało mi na nadrobieniu klasyki, trochę na zrobieniu przeglądu pozycji zalegających na półkach. Wyszło średnio – przeczytałam 18. Dlatego w tym roku postanowiłam nie przesadzać i wybrać tylko kilka pozycji, na których naprawdę mi zależy.

Ale po pierwsze wypadałoby zapytać, czy w ogóle robienie takich list na sens, skoro się ich potem nie realizuje. Cóż, mimo wszystko uważam, że warto było. Po pierwsze – lista dawała motywację. Po niektóre tytuły bym nie sięgnęła, gdybym ich sobie wcześniej nie zaplanowała, bo ciągle jakieś nowe książki wchodziły w drogę. Po drugie – pomagała dokonać wyboru, gdy nie wiedziałam, co zacząć czytać. Tak, momentami nie wiedziałam po prostu za co się zabrać. Czy mam ochotę na fantastykę? Na literaturę faktu? A czasem po prostu czytać mi się nie chciało. Wtedy na pomoc przychodziła lista, przypominając mi, że przecież czeka na mnie to i to.

Czytaj dalej „Plany czytelnicze na 2016 rok”

Blogowe podsumowanie 2015 roku

W tym roku zajrzeliście na bloga prawie 25 tys. razy. W zeszłym – 7 tys. Było was 16,5 tys. Rok temu – niecałe 4 tys. Zostawiliście 58 lajków i 230 komentarzy.

WOW. Dziękuję, że tak chętnie do mnie zaglądacie!

Czytaj dalej „Blogowe podsumowanie 2015 roku”