Moje opowiadanie w Magazynie Biały Kruk

Już 15 września ukaże się pierwszy numer „Białego Kruka”, nowego magazynu dla fanów fantastyki. A w nim osiem opowiadań, w tym i moje! Mam więc nadzieję, że przeczytaliście już „Ludzi strusi” w zbiorze „X. Antologia opowiadań fantastycznych”, bo niedługo dostaniecie ode mnie coś nowego!

Oto lista wszystkich opowiadań, które znajdziecie w nadchodzącym numerze:

  • Brat smoków, Grzegorz Wielgus
  • Chirurg, A.Forge
  • Dębowy świat, Aleksandra Cebo
  • Ogniopiór, Dagmara Adwentowska
  • Ostatnie piętro, Sebastian Bartek
  • Panna z wilkiem, Anna Grzanek
  • To, co stare i zapomniane, Agnieszka Żak
  • W opałach, Anna Baj

Plus oczywiście publicystyka. :) Zapraszam do czytania, oczywiście poinformuję was, gdy tylko magazyn będzie dostępny!

Moje nowe opowiadanie – Głosy w tle

Zapraszam do przeczytania nowego opowiadania. Ale naprawdę nowego, nie, że odgrzebane, gnijące od ośmiu lat na dysku, tylko napisane w marcu.

Głosy w tle powstały w zaledwie parę dni, czyli w tempie ekspresowym. Udało mi się też w 4 tysiącach słów zawrzeć całą historię – jest więc krótko, ale niekoniecznie na temat. Jest trochę dziwnie i leniwie, przynajmniej dopóki nie zrobi się strasznie. Zresztą, przeczytacie to ocenicie.

Ale bardzo jestem z tego tekstu zadowolona. Miłego.

Nowe opowiadanie – „Zmęczenie”

 

Okładka 26 numeru czasopisma QFANT
Okładka 26 numeru czasopisma QFANT

W numerze 26 (czerwiec 2014) internetowego magazynu QFANT znajdziecie moje opowiadanie „Zmęczenie”. QFANT można pobrać za darmo w formatach PDF, Mobi oraz ePub. Zapraszam do czytania.

„Zmęczenie” pierwotnie miało ukazać się w zbiorze opowiadań „Karaluch w uchu” – jest to więc dobry moment, by tenże zbiorek zapowiedzieć. Powoli kończę prace nad „Karaluchem” i wypuszczę go oczywiście jako e-book.

Fragment z opowiadania:

– Starzy, chorzy ludzie umierają na ulicach.
Sękot odepchnął się gwałtownie na krześle, a skrzypienie nóżek o podłogę wystraszyło Kuper, która weszła do pokoju. Wylała sobie – na szczęście już przestygłą – kawę na dłoń.
– Co?
– O matko, przestraszyłeś mnie! Kawę ci przyniosłam, wyglądasz, jakbyś potrzebował całego wiadra.
– Co powiedziałaś?
– Szarzy, chorzy, biedni ludzie umierają na ulicach – głos miała metaliczny i w powietrzu rozszedł się takiż zapach. Jakby mówiła z ustami wypełnionymi krwią.
– Co to znaczy?
– Nic, tak po prostu zagadałam. Dobrze się czujesz?
Nadkomisarz zdał sobie sprawę, że po przyjściu na komendę jeszcze nie próbował przetkać uszu. Na dodatek obraz mu się rozmazał, jakby płakał. Ale oczy miał suche jak pieprz.
– Przepraszam. Czy możesz powtórzyć? Źle spałem, przepraszam.
Kuper przyglądała mu się podejrzliwie.
– Mówiłam, że pogoda jest paskudna. Szaro i pada.
– A co robią ludzie? – zapytał nieśmiało.
Kuper podparła się pod boki i westchnęła głęboko. Zastanawiała się chwilę.
– Jeśli mają dość szczęścia i rozumu, to siedzą w domu, owinięci w koc, i czytają książki.
– A starzy i chorzy?
– Starzy i chorzy.
– I biedni?
– Biedni.
– Co oni robią.
– Leżą w szpitalu?
– I w tym szpitalu…? – drążył.
– No na pewno nie stają się młodsi i bogatsi. – kontynuowała uprzejmie rozmowę, choć zaczęła niecierpliwie wiercić piętą dziurę w podłodze. – Dam ci coś na ból głowy.
– Dobrze – poddał się.

Pozytywnie o „My rotten Valentine”

Na blogu Szczur w bibliotece znajdziecie kolejną pozytywną opinię o „My rotten Valentine”:

Dalsze, niespodziewane wydarzenia skutkują działaniami, których Laura nie spodziewałaby się sama po sobie. Walka z otaczającą rzeczywistością i z własnymi myślami to kwintesencja opowiadania. Miejsce akcji bardzo sugestywnie tworzy zewnętrzny klimat stanowiący pożywkę dla wewnętrznego świata bohaterki.

Zombie są w opowiadaniu używane dość oszczędnie i to jest zaleta tego utworu.
Zapraszam do przeczytania całości – recenzji i opowiadania.

„My rotten Valentine” w Virtualo

Od dziś moje opowiadanie „My rotten Valentine” jest dostępne także w księgarni Virtualo – tutaj.

Opowiadanie „My rotten Valentine” Agnieszki Żak – romantyzm w świecie zombie

„My rotten Valentine” to trochę studium szaleństwa, trochę  opowieść o miłości i poświęceniu, a to wszystko w stylistyce świata  opanowanego przez zombie. Mieszanka gatunkowa, wciągająca i trzymająca w  napięciu!

Wirus zamienia ludzi w zombie. Laura i Marek barykadują się w piwnicy  swojego domu, licząc, że uda im się przetrwać Apokalipsę. Tylko że  jedno z nich już jest zarażone…

Skrócona wersja opowiadania brała udział w akcji Klubu Pisarskiego  IKAR pt. “Kochać każdy może”, była publikowana na stronach IKAR-a,  Portalu Literackiego Fabrica Librorum (gdzie otrzymała wyróżnienie) oraz  Forum Literackiego Inkaustus i zebrała pozytywne komentarze.

Fragment możecie przeczytać tutaj.