Sprawozdanie z lektury: „Każde martwe marzenie”, Robert M. Wegner

Wielce dziwne rzeczy, gdyż byłam przekonana, iż przynajmniej trzy pierwsze tomy „Opowieści z meekhańskiego pogranicza” posiadam, kupione milion lat temu w jakimś BookRage’u. Tymczasem niczego się w mojej kolekcji nie doszukałam, wyraźnie jakieś przewidzenie? Cóż, i tak bym nie zdążyła wcześniejszych tomów nadrobić (nie przy aż siedmiu powieściach nominowanych do Zajdli), także przygodę z Wegnerem zaczęłam od przygotowanego przez wydawnictwo streszczenia poprzednich tomów oraz części piątej: „Każdego martwego marzenia”.

Czytaj dalej „Sprawozdanie z lektury: „Każde martwe marzenie”, Robert M. Wegner”

Reklamy

Sprawozdanie z lektury: Małe Licho i tajemnica Niebożątka, Marta Kisiel

Kontynuuję czytanie wszystkich książek nominowanych w tym roku do Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla w ramach akcji Zew Zajdla. Dziś przystanek: „Małe Licho i tajemnica Niebożątka” Marty Kisiel. To druga powieść tej autorki, która otrzymała w tym roku nominację – pierwszą była „Toń”.

Czytaj dalej „Sprawozdanie z lektury: Małe Licho i tajemnica Niebożątka, Marta Kisiel”

Sprawozdanie z lektury: Woda na sicie. Apokryf czarownicy, Anna Brzezińska

Kontynuuję czytanie powieści nominowanych w tym roku do Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla. I planuję przeczytać je wszystkie w ramach akcji Zew Zajdla. Na razie mam za sobą Triskel. Gwardia, Spektrum oraz Toń. Przejdźmy jednak do tematu tego wpisu.

Czytaj dalej „Sprawozdanie z lektury: Woda na sicie. Apokryf czarownicy, Anna Brzezińska”

Sprawozdanie z lektury: „Toń”, Marta Kisiel

Toń to napisana lekkim stylem, momentami zabawna, a momentami straszna opowieść o pokomplikowanych losach pewnej rodziny.

Czytaj dalej „Sprawozdanie z lektury: „Toń”, Marta Kisiel”

Sprawozdanie z lektury: Spektrum, Martyna Raduchowska

W recenzji Łez Mai napisałam, że nie mogłam znieść głównego bohatera, a kiedy na samym końcu pojawiła się Maya, była jak powiew świeżego powietrza. Tym razem całą książkę spędzamy w towarzystwie Mai właśnie. I dalej wolę ją od Reda. Dalej mam też ten sam problem co wcześniej, który sprawia, że ciężko mi być obiektywną.

Czytaj dalej „Sprawozdanie z lektury: Spektrum, Martyna Raduchowska”