Raport Legimi o czytelnikach e-booków i książek drukowanych

Legimi opublikowało „Raport z badania czytelników książek i e-booków”. Ankieta przeprowadzona na potrzeby tego badania wzbudziła trochę kontrowersji – była długa, miała czasem kiepsko skonstruowane pytania, a także pytania o poglądy polityczne czy posiadane dzieci, które dla niektórych respondentów okazały się zbyt wrażliwe. Mimo to udało się zebrać odpowiedzi prawie 5 tysięcy aktywnych czytelników e-booków i książek papierowych – 94% badanych przeczytało w ciągu roku co najmniej 6 książek. Prawie 68% respondentów przeczytało ponad 15 tytułów.

legimi-raport-2

Prawie 90% badanych czytało w ciągu ostatniego roku książki papierowe, a trochę ponad 78% – e-booki. Wynika to głównie z tego, że do czytelników e-booków ankieta była skierowana w pierwszej kolejności i nie przekłada się na ogół czytelniczej populacji.

legimi-raport-1

Czytaj dalej „Raport Legimi o czytelnikach e-booków i książek drukowanych”

Kryminalny e-book napisany specjalnie dla Legimi

miniature-2Legimi, które w zeszłym roku wystartowało z czytaniem e-booków w abonamencie, kusi czytelników zbiorem kryminalnych opowiadań napisanych specjalnie dla tego serwisu przez Martę Guzowską i Agnieszkę Krawczyk, czyli Zbrodnicze Siostrzyczki. E-book „Cztery zbrodnie na cztery pory roku” ma 102 strony i kosztuje zaledwie 4,99 zł – 2,50 zł w Klubie Mola Książkowego. Można go też oczywiście czytać w ramach abonamentu Legimi.

Zbrodnicze Siostrzyczki to doskonale znane czytelnikom Marta Guzowska (wcześniej wydała nakładem W.A.B. Ofiarę Polikseny i Głowę Niobe, za tę pierwszą powieść uhonorowana została Nagrodą Wielkiego Kalibru ) i Agnieszka Krawczyk (autorka powieści obyczajowych i kryminałów, które ukazały się m.in. w wyd. SOL). Wybór tematyki jest nieprzypadkowy – to właśnie w kryminałach specjalizują się autorki, ta kategoria jest zdecydowanie najpopularniejsza wśród osób, korzystających z subskrypcyjnego dostępu do ebooków.

Zbrodnicze Siostrzyczki doskonale bawią się krótką formą, proponując czytelnikom kryminalne zagadki, które rozwiązać można w tempie partii szachów błyskawicznych. Każda pora roku przynosi nieoczywistą zbrodnię, za którą kryją się skryte w odległej przeszłości motywy lub… przypadek. Zło czaić się może zarówno w ekskluzywnym domu spokojnej starości, jak i w zapuszczonym ośrodku wczasowym.

Przy okazji wydania e-booka autorki dały „świadectwo” czytnikowe:

Marta Guzowska: Dostałam na urodziny czytnik i zakochałam się w ebookach. Chciałam zobaczyć, jak to jest, kiedy moje opowiadania wychodzą tylko w wersji elektronicznej.

Agnieszka Krawczyk: Ja jestem nieuleczalnym molem książkowym, a czytnik po prostu zmienił moje życie. W sprzyjających okolicznościach (mąż z dzieckiem u teściów na weekend) potrafię czytać książkę w dzień, góra dwa. Legimi to spełnienie moich snów o czytaniu bez ograniczeń za przystępną cenę. Wykupujesz abonament, który kosztuje mniej więcej miesięcznie tyle co pół książki i można czytać, czytać, czytać…

I tylko okładka psuje wrażenie, bo jest… hm… self-publishingowa, że tak się wyrażę. Czyli niezbyt ładna. Ale same opowiadania zbierają pierwsze pozytywne recenzje. Najważniejsza kwestia dotyczy oczywiście kontynuacji tego typu projektów – czy jeśli „Cztery zbrodnie” okażą się sukcesem, może spodziewać się kolejnych e-książek pisanych bezpośrednio dla dystrybutora?

Czytniki czy tablety – debata Legimi

Legimi przygotowało „Wydarzenie bez precedensu! Pojedynek ekspertów. Czytać, ale na czym?„, czyli dyskusję o tym, czy e-booki czytać na e-czytnikach czy tabletach. Tablety „reprezentował” Przemysław Pająk z serwisu SpidersWeb,pl i sPlay.pl, a czytniki – Robert Drózd ze świataCzytników.pl. Prowadził Mikołaj Małaczyński z Legimi. Sama idea pojedynku jest oczywiście bez sensu, bo równie dobrze można by się kłócić, czy lepszy jest samochód osobowy czy traktor, ale oddajmy głos uczestnikom.

Pojedynkowy baner
Pojedynkowy baner

Dyskusję rozpoczął Przemysław Pająk, stwierdzając, że rynek już teraz wybrał tablety przed czytnikami, gdyż rocznie kupuje się 15 razy więcej tabletów niż czytników. Także Amazon, twórca najpopularniejszego czytnika, wszedł na rynek tabletów. Tablety mają też tę przewagę, że oferują do czytania również magazyny. Pan Pająk przepowiedział, że w przyszłości 80-90% e-booków sprzedawanych będzie na tablety.

Pan Drózd kontrował, że ludzie nie porzucają czytników dla tabletów. 20% Amerykanów ma oba te urządzenia. Przywołał też badania ze stycznia 2013 r., według których 31% Amerykanów ma tablety, a 24% – czytniki. Podkreślił, że ważne jest współposiadanie, zaspokajanie różnych potrzeb. Amazon również wszedł w tablety nie dlatego, że są lepsze od czytników, ale dlatego, że chce zdobyć kolejne rynki. Tablety to inne treści niż czytniki, to filmy czy magazyny. Zdaniem pana Drozda wygra ten, kto zdobędzie różne rynki rozrywki równymi rozwiązaniami, a nie będzie probował wepchnąć wszystkie rynki do jednego rozwiązania/urządzenia.

Następnie dyskusja zeszła na temat wpływu technologii na sposób w jaki czytamy. Pan Pająk zauważył główną różnicę pomiędzy tabletami a czytnikami: Kindle to rytuał czytania, odcięcie się, czytanie parę godzin pod rząd. Tablety czy smatphone’y to czytanie fragmentaryczne, po 10-15 minut dziennie, w przerwach między jedną a drugą czynnością, kiedy akurat ma się czas. To nie znaczy, że czyta się mniej, bo można nie mieć 3 godzin, żeby w spokoju poczytać, ale można mieć w ciągu dnia bardzo dużo krótkich chwil na czytanie. Czytniki przekładają czytanie książki tradycyjnej jeden do jednego, a to – zdaniem pana Pająka – nie pasuje to dzisiejszych realiów, w których złapanie za smartphone’a by chwilę poczytać jest łatwiejsze i wygodniejsze, a także bardziej naturalne. Tablety wprowadziły interwałowość czytania. Wprowadziły też elementy społecznościowe czy multimedialne.

Czytaj dalej „Czytniki czy tablety – debata Legimi”