empik ebooki

Bestsellery dekady według Empik.com oraz wzrost sprzedaży e-booków

Erotyka, polska muzyka, GTA i polski Oskar – Empik.com zaprezentował listę najpopularniejszych dóbr kultury ostatniego dziesięciolecia.

Empik przedstawił listy dziesięciu najpopularniejszych książek, filmów, gier i płyt kupowanych w latach 2005-2015 w swoim sklepie internetowym.

Bestsellery dekady empiku

Czytaj dalej „Bestsellery dekady według Empik.com oraz wzrost sprzedaży e-booków”

Reklamy

Półka debiutantów w Matrasie

Jakiś czas temu pisałam o inicjatywie Matrasu, by promować książki debiutujących autorów na specjalnie oznaczonych półkach. Obiecałam też, że przy najbliższej okazji sprawdzę, jak te półki wyglądają. Okazją okazało się przybycie do Warszawy Iwony Magdaleny, a szczęśliwą księgarnią – punkt Matrasu na Dworcu Centralnym.

Książki debiutantów zostały umieszczone zaraz przy drzwiach i są pierwszą rzeczą, jaka rzuca się w oczy, jeszcze przed wejściem do środka:

zdjęcie-13

Czytaj dalej „Półka debiutantów w Matrasie”

Spersonalizowane książki – krok w przód czy w tył?

Bios robotlab writing robot. Zdjęcie Mirko Tobias Schaefer z Wikimedia Commons.
Bios robotlab writing robot. Zdjęcie: Mirko Tobias Schaefer, Wikimedia Commons. Zdjęcie luźno związane z tematem postu, ale fajne, nie?

Przeczytałam jakiś czas temu artykuł, który w sumie jest o czymś innym niż chciałam dziś opowiedzieć, ale i tak wam go polecę: The Advent of Robojournalism and Robowriting. Porusza on temat botów, które potrafią same pisać proste wiadomości, w związku czym w przyszłości dziennikarze nie będą nam do niczego potrzebni. Przeczytajcie, ciekawe.

Znajduje się też tam taki cytat z Jamesa Kotecki, Manager of Media and Public Relations w Automated Insights, firmie odpowiedzialnej za jeden z takich programów:

The traditional journalism model is to write one story and hope a million people read it. We flip that model on its head, writing a million personalized stories for audiences as small as one. That type of model only makes sense because of automation.

Czytaj dalej „Spersonalizowane książki – krok w przód czy w tył?”

Przeciętny Brytyjczyk ma 86 książek i 19 e-booków

Najnowsze badania z Wielkiej Brytanii pokazują, ile książek dorośli Brytyjczycy trzymają na półkach, a ile na czytniku. Do posiadania książek w domu przyznało się 84% badanych, ze średnią 86 książek na osobę. Najwięcej zgromadzili ludzie w grupie wiekowej 55-64 lata – średnio 118 tytułów, najmniej zaś w grupie 16-24 – średnio 50. Można by spróbować wytłumaczyć to tym, że młodzi ludzie chętniej sięgają po książki elektroniczne. Nic bardziej mylnego! W przypadku e-booków osoby w grupie wiekowej 45-54 lat zgromadziły ich najwięcej – bo średnio 22. A najmniej – w grupie 16-24 lat, bo średnio tylko 12. Widać więc, że kolekcję – czy to papierową, czy cyfrową – buduje się z czasem. Ogólna średnia wynosi 19 e-booków na osobę.

papierebook
Wykres pochodzi z raportu The Communications Market Report.

Czytaj dalej „Przeciętny Brytyjczyk ma 86 książek i 19 e-booków”

Piękne książki

Maszyna pracuje pilnie i zapełnia nasze regały kiepsko wydrukowanymi tomami, a kryterium jej działania jest taniość. Niemniej każdy wykształcony człowiek powinien czuć się zawstydzony tą obfitością. Z jednej bowiem strony łatwość produkcji prowadzi do obniżenia poczucia odpowiedzialności, z drugiej zaś obfitość skutkuje zdawkowością. Jak wiele książek naprawdę posiadamy? Czy nie powinniśmy otrzymać ich na lepszym papierze, oprawione w doskonałą skórę? Czy może zapomnieliśmy, że miłość, z jaką książka została wydrukowana, opatrzona ilustracjami i oprawiona, tworzy zupełnie inny rodzaj relacji pomiędzy nią i nami, i że obcowanie z pięknymi rzeczami czyni nas pięknymi.

*”Język rzeczy” Deyan Sudjic, Karakter 2013, s. 132. To cytat z „członków Warsztatów Wiedeńskich”, niestety nie oznaczono z kogo dokładnie.

320px-Old_book_bindings
Oprawy starych ksiąg w bibliotece Merton College. Zdjęcie z Wikimedia Commons.

Oczywiście autor tych słów trochę przesadza, przede wszystkim dlatego, że nie każda literatura to Literatura, w związku z czym nie każda wymaga oprawy ze skóry. Ba, jest literatura, której miejsce jest wyłącznie na kiepsko wydrukowanych, tanio sklejonych stronach.

Ale prawdą jest, że obcowanie z piękną książką do doświadczenie szczególne. Już kiedyś się nad tym rozwodziłam, dopatrując się w e-bookach szansy na odrodzenie książek papierowych w myśl zasady – po co marnować papier na czytadła, skoro można wypuścić wersję elektroniczną (w świecie, w którym wszyscy mamy czytniki)? Wtedy książka papierowa mogłaby być piękna.

Oczywiście niektórzy zakrzykną, że liczy się treść. Można też jeździć dziesięcioletnim fiacikiem, bo ważne że jeśli. A mimo to niektórych ciągnie to nowszych, lepiej wyposażonych – i piękniejszych – samochodów. Ale po szersze rozważania nad ładnymi rzeczami zapraszam do „Języka rzeczy”.