Lektury września ’16 część 1

W tym miesiącu znów rozbiję podsumowanie lektur na dwie części, głównie dlatego, że komentarz do Zasługi nocy Mateusza M. Lemberga wyszedł niewyobrażalne długi, a mam wrażenie, że to dalej nie wszystko, co chciałam powiedzieć. Część druga będzie we wtorek, bo wiecie, w poniedziałek strajk.

Po pierwsze, tempo akcji.

Był taki moment, gdy chciałam tę książkę pochwalić. To nie jest tak, że jej autor kompletnie nie potrafi pisać. Bardzo mi się podobało, jak wszystkie wątki stopniowo łączą się w sensowną całość. Trochę przyjemności z lektury miałam. Ale nie powstrzyma mnie to przed rozłożeniem Zasługi nocy na czynniki pierwsze. Uwaga, spoilery!

Po pierwszych 60 stronach chciałam rzucić książką w kąt. Za mało tu wyjaśniania morderstwa, a za dużo prywatnego życia bohaterów. Co gorsza, przedstawiane są bez umiaru, po prostu wylewane na czytelnika – ten to ma taką ksywkę, bo to, ten ma inną ksywkę bo tamto, a ta to miała takie dzieciństwo, a potem pracowała tu i tu… spokojnie. Powoli. Można było to informacje umieścić w innych miejscach opowieści.

Czytaj dalej „Lektury września ’16 część 1”

Reklamy

Ściągasz. Czytasz. Płacisz tylko tyle, ile chcesz

logo krwi srednieCzytelnicy niczego tak nie lubią, jak bycia rozpieszczanym za pomocą niskich cen. A jeszcze bardziej się cieszą, gdy sami mogą ustalić cenę, o czym świadczy sukces kolejnych Bookrage’ów. Niektórzy poszli jeszcze o krok dalej i pozwalają zapłacić czytelnikom… dopiero po przeczytaniu książki.

Krzysztof Koziołek udostępnił swoją książkę „Bóg nie weźmie w tym udziału” w systemie Płacisz Po Przeczytaniu. Oznacza to, że możemy na stronie autora pobrać e-booka w formacie PDF/ePub/Mobi, przeczytać i ewentualnie przelać pieniądze na konto autora, jeśli uznamy, że książka jest tego warta i chcemy twórcę wesprzeć. A wpłacić możemy tyle, ile uznamy za stosowne.

okladkaDarmowy ebook „Bóg nie weźmie w tym udziału” Krzysztofa Koziołka to 460 stron wielce intrygującej lektury! Ze względu na trudny i mocno niepopularny temat przywrócenia wykonywania kary śmierci w Polsce za najcięższe zbrodnie, powieść została przez media okrzyknięta kontrowersyjną. Kontrowersyjną tak bardzo, że poddano nawet w wątpliwość istnienie jej autora: „Dzień, w którym zniknął Koziołek„.

Projekt działa na prostej zasadzie: Ściągasz ebooka. Czytasz ebooka. Za darmo. Ale jeśli powieść zafrapuje Cię na tyle, że zechcesz za nią zapłacić i tym samym wesprzeć pracę autora nad kolejnymi dobrymi kryminałami, możesz to zrobić :) Decyzja o ewentualnej wpłacie leży tylko i wyłącznie w gestii Czytelnika, tak samo zresztą jak wysokość wsparcia. Taki system Płacisz Po Przeczytaniu (ang. Pay After Reading) jest coraz bardziej popularny na Zachodzie, w Polsce w przypadku literatury beletrystycznej to absolutna nowość, a „Bóg nie weźmie w tym udziału” jest prawdopodobnie pierwszą w naszym kraju powieścią wydaną najpierw w wersji papierowej, a teraz w darmowej wersji elektronicznej w systemie PPP!

Opis powieści:

Wiesław Fidler, tajniak głęboko zakonspirowany w strukturach mafijnych, zostaje zdradzony. Mafia wydaje wyrok śmierci na niego i jego żonę. Cudem udaje mu się wyjść cało z zamachu, zostaje jednak ciężko ranny, a zabójcza kula dosięga jego ukochaną. Ledwie Fidler rozpoczyna rehabilitację, gdy dostaje propozycję kolejnej tajnej akcji. Tym razem ma doprowadzić przed oblicze sprawiedliwości morderców swojej żony. Aby tego dokonać, musi trafić do celi więzienia w Wołowie.

W tym czasie do tego samego więzienia trafia pewien pedofil, który rozpoczyna kampanię społeczną mającą przywrócić w Polsce karę śmierci za najcięższe zbrodnie. Wkrótce tajniaka szukającego zemsty oraz pedofila-recydywistę połączy wspólny cel. Spróbują go osiągnąć, bez względu na cenę, jaką przyjdzie im za to zapłacić.

Recenzja z okładki:

„Bóg nie weźmie w tym udziału” to lektura obowiązkowa dla miłośników literatury sensacyjnej. Najnowsza powieść Krzysztofa Koziołka jest dynamiczna i błyskotliwa, wciągająca od pierwszej strony, z akcją osadzoną w polskich realiach, ale rozgrywającą się w iście amerykańskim tempie. Na dodatek jest to książka, która bezkompromisowo prowokuje do refleksji nad karą śmierci i zasadnością resocjalizacji oraz rozprawia się z różnymi prospołecznymi mitami. Interesujące psychologicznie postacie dodają wiarygodności opowiadanej historii, której finał będzie zaskoczeniem dla wszystkich. Polecam!

Jolanta Świetlikowska, Zbrodnia w Bibliotece

Warto zwrócić uwagę, że „Bóg nie weźmie w tym udziału” nie jest jedyną książką, za którą możemy zapłacić wedle uznania po przeczytaniu. Rok temu w takim systemie zaczęło sprzedawać wydawnictwo Pies Łańcuchowy. Na chwilę obecną udostępniają trzy książki.

Taki system płatności sprawia, że czytelnik nie kupuje kota w worku, nie może też narzekać na nieodpowiednią cenę, a jeśli chce należycie wynagrodzić autora, nie musi się martwić że jego pieniądze w większości trafią do dystrybutora czy innych pośredników. Oczywiście nie wszyscy zapłacą. Część uczciwie może stwierdzić, że książka im się nie podobała, część może zwyczajnie o tym zapomnieć, zwłaszcza gdy e-book przeleży pół roku na czytniku zanim w końcu zostanie przeczytany. Warto jednak wspierać autorów, którzy wychodzą naprzeciw oczekiwaniom czytelników, zwłaszcza tych marudnych, którzy coraz mniej chętnie płacą za dobra kultury.

Kryminalny e-book napisany specjalnie dla Legimi

miniature-2Legimi, które w zeszłym roku wystartowało z czytaniem e-booków w abonamencie, kusi czytelników zbiorem kryminalnych opowiadań napisanych specjalnie dla tego serwisu przez Martę Guzowską i Agnieszkę Krawczyk, czyli Zbrodnicze Siostrzyczki. E-book „Cztery zbrodnie na cztery pory roku” ma 102 strony i kosztuje zaledwie 4,99 zł – 2,50 zł w Klubie Mola Książkowego. Można go też oczywiście czytać w ramach abonamentu Legimi.

Zbrodnicze Siostrzyczki to doskonale znane czytelnikom Marta Guzowska (wcześniej wydała nakładem W.A.B. Ofiarę Polikseny i Głowę Niobe, za tę pierwszą powieść uhonorowana została Nagrodą Wielkiego Kalibru ) i Agnieszka Krawczyk (autorka powieści obyczajowych i kryminałów, które ukazały się m.in. w wyd. SOL). Wybór tematyki jest nieprzypadkowy – to właśnie w kryminałach specjalizują się autorki, ta kategoria jest zdecydowanie najpopularniejsza wśród osób, korzystających z subskrypcyjnego dostępu do ebooków.

Zbrodnicze Siostrzyczki doskonale bawią się krótką formą, proponując czytelnikom kryminalne zagadki, które rozwiązać można w tempie partii szachów błyskawicznych. Każda pora roku przynosi nieoczywistą zbrodnię, za którą kryją się skryte w odległej przeszłości motywy lub… przypadek. Zło czaić się może zarówno w ekskluzywnym domu spokojnej starości, jak i w zapuszczonym ośrodku wczasowym.

Przy okazji wydania e-booka autorki dały „świadectwo” czytnikowe:

Marta Guzowska: Dostałam na urodziny czytnik i zakochałam się w ebookach. Chciałam zobaczyć, jak to jest, kiedy moje opowiadania wychodzą tylko w wersji elektronicznej.

Agnieszka Krawczyk: Ja jestem nieuleczalnym molem książkowym, a czytnik po prostu zmienił moje życie. W sprzyjających okolicznościach (mąż z dzieckiem u teściów na weekend) potrafię czytać książkę w dzień, góra dwa. Legimi to spełnienie moich snów o czytaniu bez ograniczeń za przystępną cenę. Wykupujesz abonament, który kosztuje mniej więcej miesięcznie tyle co pół książki i można czytać, czytać, czytać…

I tylko okładka psuje wrażenie, bo jest… hm… self-publishingowa, że tak się wyrażę. Czyli niezbyt ładna. Ale same opowiadania zbierają pierwsze pozytywne recenzje. Najważniejsza kwestia dotyczy oczywiście kontynuacji tego typu projektów – czy jeśli „Cztery zbrodnie” okażą się sukcesem, może spodziewać się kolejnych e-książek pisanych bezpośrednio dla dystrybutora?