Infografika o historii e-booków

Virtualo opublikowało komunikat z paroma ciekawostkami na temat e-booków oraz krótką infografiką dotyczącą historii książki elektronicznej. Czy wiecie, że e-booków mają już 40 lat?

Czytaj dalej „Infografika o historii e-booków”

Reklamy

Self-publishing czy wydawnictwo – co wybrać?

Natrafiłam na infografikę, której celem jest ułatwienie niezdecydowanym wyboru pomiędzy samodzielnym wydaniem książki a współpracą z wydawnictwem. Dzielę się nią głównie dlatego, że jest dosyć „bolesna” – upominając debiutantów, iż może w ogóle nie są jeszcze gotowi na publikację swojego dzieła. Niezależnie od tego, którą drogę wybierzesz – czy jesteś wystarczająco twardy, by podjąć się wyzwania?

TWL-Flow-Chart-660px-5

Źródło: Electric Lit

Do 2018 w Wielkiej Brytanii e-booki przegonią książki papierowe

Jak wieszczy Pricewaterhouse Coopers (PwC), w 2018 r. 41% przychodów z całego rynku książki w Wielkiej Brytanii ma pochodzić ze sprzedaży e-booków – dzisiaj jest to 18%. Do tego czasu sprzedaż e-booków ma też przewyższyć liczbę sprzedawanych egzemplarzy drukowanych.

Phil Stokes, będący Entertainment and Media lead partner w PwC, podkreślił, że przemysł rozrywkowy i media znajdują się w czołówce cyfrowej rewolucji, w związku z czym dominacja cyfrowej dystrybucji i dóbr kultury nad fizycznymi egzemplarzami będzie w tych sektorach rosła najszybciej. Jeśli firmy nie chcą wypaść z rynku, muszą jak najszybciej przystosować się do cyfrowej ery:

Forget audience fragmentation. From a consumer’s angle, it’s about ubiquity – a consistent feel across multiple devices. Building this relationship offers a global opportunity as the economy moves from the delivery of products and services to the delivery of outcomes and experiences.

The entertainment and media industry is at the forefront of the digital revolution, because so many of its products and services can already be delivered in digital form. It may not be long before digital revenues from print, film, publishing and music overtake physical revenues in some markets. Media companies don’t need a digital strategy anymore; they need a business strategy, and a business model, which is fit for the digital age.

Niestety raport nie podaje, ile procent Brytyjczyków posiada/będzie posiadać e-czytniki, podaje za to, iż w 2018 50% będzie posiadać tablet, a 73% – smartphone.

Czytaj dalej „Do 2018 w Wielkiej Brytanii e-booki przegonią książki papierowe”

Najszybciej czytają Niemcy

Scribd, serwis umożliwiający czytanie e-książek w abonamencie, opublikował infografikę, na której zebrał parę ciekawostek dotyczących czytania w różnych krajach. Infografika oparta jest o dane na temat zwyczajów czytelniczych użytkowników Scribd. I tak dowiemy się z niej, iż Niemcy czytają książki szybciej od czytelników z innych krajów, Kanadyjczycy zaś najrzadziej porzucają zaczęte książki; w USA najpopularniejsze są książki o sztuce, a w Meksyku – religijne.

Niestety statystyki nie obejmują Polski – jednak co jakiś czas podobne dane o naszym kraju publikuje działające na tej samej zasadzie Legimi.

scribd_info-final

Infografika pochodzi z bloga Scribd.

Co lubimy w drukowanych książkach

Dotyk, zapach… a może raczej dzielenie się i uczenie? Ponad 1000 użytkowników brytyjskiego serwisu Fatbrain, w którym można sprzedawać i kupować książki, wypełniło ankietę w której wytłumaczyło, czemu wybierają książki drukowane nad elektroniczne.

Niniejsza infografika została przygotowana przez Colour & Thing, a ja znalazłam ją na Ebook Friendly:

Top-reasons-to-choose-a-print-book-infographic

Fetyszyści treści* zapewne poczują się rozczarowani – tylko 11% respondentów stwierdziło, że kupuje książki papierowe dla zapachu. Wąchacze książek** widać lubią najbardziej pienić w internetowych dyskusjach i pewnie dlatego są tacy widoczni. Dwoma najważniejszymi odpowiedziami okazały się „fizyczne uczucie książki” (65%) oraz „uczenie się” (61%). Te rzeczy w pewnym sensie się z sobą łączą – niby na czytniku też można podkreślać i robić notatki, ale jednak to nie to samo. Notatki na marginesach, fragmenty zaznaczone kolorowymi markerami, dodatkowe objaśnienia, terminy klasówek i malunki, gdy lekcja/wykład okazują się nudne. Całe życie mazałam po podręcznikach i nie wyobrażam sobie, że mogłabym się uczyć w innym trybie. Zresztą, niedawno wróciłam do japońskiego. Co mi po tym, że podręcznik mam w mobi, skoro zadania do uzupełnienia i tak trzeba sobie wydrukować? Choć przyznam, że z Kindle’a też się uczyłam – ale były to wcześniej przygotowane przeze mnie notatki, o dokładnie takiej strukturze, jaka mi odpowiadała i niczego na marginesie dopisywać nie musiałam.

Dziwi trochę, że dla 65% tak ważne jest fizyczne obcowanie z książką, ale tylko dla 9% liczy się pięknie ustawiona na półce kolekcja, którą można się popisać. Uwielbiam ustawiać książki na półce. Wiele lat robiłam to najpierw gatunkiem, a potem wielkością. Tak, od najwyższej do najniższej. W salonie mam wystawkę książek z Karakteru. Jestem dziwna i się tego nie wstydzę. Z drugiej strony, aż 44% kolekcjonuje książki. O tak, ładne książki też lubię. Wydane tak samo kolejne tomy serii. Zdecydowanie. Kolejne 53% po prostu lubi na książki patrzeć jak na dzieła sztuki. Widzieliście „S.„? Przykro mi, ale ta książka w wersji elektronicznej nigdy nie zrobi takiego samego wrażenia.

Dosyć podobne problemy to „dzielenie się” (58%), „odsprzedawanie” (45%) i „dawanie” (44%). Teoretycznie e-booka też można pożyczyć czy odsprzedać, choć zawsze przy tej okazji pojawiają się jakieś niepraktyczne kwestie techniczne lub prawne. Za to nie widzę aż tak dużego problemu z dawaniem e-książki w prezencie – może mail albo karta z QR codem nie wyglądają super atrakcyjnie, ale koperta z pieniędzmi też nie. A wiele osób woli dostać/wręczyć gotówkę, tak, by obdarowany sam mógł sobie wybrać to co lubi. Kupon zniżkowy do księgarni z książkami elektronicznymi dla zwolennika e-czytania też będzie miłą niespodzianką.

W sumie teraz przydałaby się podobna ankieta na temat książek elektronicznych, choć łatwo jest przewidzieć popularne odpowiedzi. Wasze przemyślenia?

* Tak nazywam ludzi, którzy przesadnie jarają się e-bookami (treść ważniejsza od fizycznej formy) i zupełnie niepotrzebnie przekonują, że książki papierowe to zło.

** A to określenie na ludzi, którzy przesadnie jarają się książkami papierowymi przy jednoczesnym bezsensownym podkreślaniu, że e-booki to zło.