Lektury czerwca ’16 – edycja medyczna

W tym miesiącu znów podzielę podsumowanie lektur na dwie części, dzięki czemu będzie tematycznie, a także czytelnie. Druga część niedługo!

W końcu dopadłam książki Thorwalda i nie mogłam się powstrzymać, żeby rzucić wszystko inne na bok i zabrać za ich czytanie, dlatego dziś będzie o medycynie:

Stulecie chirurgów, Jürgen Thorwald

Po przeczytaniu w lutym Ginekologów zaczęłam szukać innych książek Thorwalda, jednak wydane sześć lat temu tytuły nie były już łatwo dostępne. Na szczęście cztery miesiące później w końcu wpadły w moje łapki! Wiedziałam, że się nie zawiodę, bo Thorwald ma niezwykły dar opowiadania.

Czytaj dalej „Lektury czerwca ’16 – edycja medyczna”

Reklamy

Lektury marca ’16

Zakazane ciało, Diane Ducret

Tym zaś, którzy, odkrywszy ich strategię, mówią, że wojna to męska sprawa, odparowują, że pokój jest za to sprawą kobiet.

To bardzo nierówna książka. Słabo wypada przede wszystkim tam, gdzie usilnie stara się udowodnić tezę postawioną w podtytule, a mówiącą o „historii męskiej obsesji”. Autorka usilnie stara się przedstawić męski punkt widzenia i pokazać, jak to mężczyźni przez wieki kontrolowali kobiety, bojąc się ich siły i płodności, podporządkowując je sobie i wykorzystując prawo oraz religię przeciwko nim. I jakkolwiek jest to teza prawdziwa, autorka zupełnie nie radzi sobie z jej udowodnieniem, pisząc o męskiej obsesji w sposób niezgrabny, wymuszony, rwaną narracją. Mam wrażenie, że książkę czytałoby się znacznie lepiej, gdy skupiała się na suchym opisie, bez prób ideologicznego tłumaczenia. Najgorzej natomiast się robi, gdy autorka zaczyna bawić się w literaturoznawcę! Na litość, cóż mnie obchodzą średniowieczne poematy czy romantyczne wiersze, w których poeci opisują narządy płciowe swych kochanek?

Czytaj dalej „Lektury marca ’16”

QuickRage – Historia na koniec roku

QuickRage to młodszy brak BookRage’a – jeden i drugi to pakiet e-booków za który płacimy tyle, ile chcemy, tyle że ten pierwszy trwa tylko tydzień. Dalej to dość czasu, by zakup rozważyć. Przyznam, że mnie zestaw „Historia na koniec roku” zainteresował i kupię :)

Czytaj dalej „QuickRage – Historia na koniec roku”

Kwietniowe lektury

Kwiecień był bardzo wolny. I nawet nie wiem, kiedy zleciał – ale zawsze mogę mówić, że byłam zbyt zajęta pisaniem, by czytać, o. Jedyne, co mi się lekturowo udało osiągnąć, to dokończenie zaczętego jeszcze w zeszłym roku Narrenturm.

narrenturmNarrenturm, Andrzej Sapkowski – Przez pierwsze 200 stron bardzo mi się ta książka podobała. Potem było gorzej. Reynevan uganiający się za Adelą po całym Śląsku do pewnego momentu był uroczy, ależ ileż można. Chłopina i jego wesoła kompania przez pół książki kręcili się jak przysłowiowe g..no w betoniarce – a to ktoś ich łapał, a to się uwalniali, a to ktoś im pomagał, a to ściągali na siebie nowe problemy, ktoś ich łapał, uwalniali się… środek dłużył mi się straszliwie. Na szczęście ostatnie 100 stron uratowało sytuację, co prawda daleko poza schemat nie wychodząc, ale jednak wprowadzając jakieś urozmaicenie i popychając akcję na przód.

Czytaj dalej „Kwietniowe lektury”