Czemu tak ciężko kochać księgarnie i książki jak ziemniaki, czyli parę słów o sentymentach

Wkurzyłam się. Na początku myślałam, że się wkurzyłam, bo David Nicholls mnie obraził, ale zaraz zdałam sobie sprawę, że powód jest zupełnie inny. Otóż łączy mnie z Nichollsem sentyment do księgarń – bo w mieście bez księgarń czegoś brakuje, nieprawdaż? Wkurzyłam się, bo nie wiem, co z tym sentymentem zrobić.

bookstore

Gdy byłam dzieckiem, każda wycieczka do Warszawy musiała obowiązkowo zahaczyć o dwa miejsca. Po pierwsze – McDonald. O tak, długo tego żeśmy na mej ukochanej wsi nie mieli. Włocławek miał wtedy McDonalda, a Płock nie, oburzające! Kto jako dziecko nie musiał jechać do drugiego miasta na cheeseburgera, ten… no dobra, może to niezbyt wzniosłe, ale wtedy to była duża rzecz, ok? Po drugie – Empik na Marszałkowskiej. Trzypiętrowy gigant, książkowa jaskinia. Ludzie siedzący na podłodze i czytający. Czy dziś się to jeszcze robi? Dawno już nie byłam w Empiku, a na pewno zbytnio się w nim nie rozglądałam, nie tak, jak w dzieciństwie, gdy myślałam, że trafiłam do świątyni.

Czytaj dalej „Czemu tak ciężko kochać księgarnie i książki jak ziemniaki, czyli parę słów o sentymentach”

Reklamy

Darmowe e-booki w wybranych lokacjach – pomysł Rooka na promowanie e-booków

rookJak donosi The Guardian, przy okazji London Book Fair (14-16 kwietnia) wystartować ma nowa aplikacja, Rook, która ma umożliwiać darmowe czytanie e-booków każdemu, kto znajdzie się w wyznaczonym hot-spocie. Sam pomysł wydaje się świetny – idziesz do ulubionej kawiarni, łączysz z jej wi-fi, wybierasz na smartphonie lub tablecie jedną z oferowanych książek i czytasz. Jeśli książka ci się spodoba, możesz albo ją kupić, albo wrócić następnego dnia na kolejną kawę i przeczytać następny rozdział. Niestety na początku aplikacja obejmować ma tylko Londyn i Nowy Jork. Wśród miejsc, gdzie będzie można czytać za darmo, wymieniane są lotniska, szpitale, parki czy pociągi.

Inspiracją do powstania aplikacji było… piractwo. Jeden z założycieli Rooka, Curtis Moran, wyjaśnił, że gdy film 21 Jump Street wszedł do kin, nie miał zamiaru się na niego wybrać. Zamiast tego jakiś czas później obejrzał go w streamingu i bawił się tak dobrze, że gdy pojawił się sequel, zaprosił grupę znajomych na wypad do kina. Moran zrobił to, co wielu z nas – nie chciał w ciemno płacić za nieznany produkt, który może mu się nie spodobać. Gdy jednak za darmo przekonał się, że film jest dobry, „wynagrodził” jego twórców zaciągnięciem przyjaciół do kina na ich następny film.

Czytaj dalej „Darmowe e-booki w wybranych lokacjach – pomysł Rooka na promowanie e-booków”

Bestsellery Empiku – co kupimy w formie e-booka

3 lutego poznamy Bestsellery Empiku – czyli najlepiej sprzedające się w 2014 r. w tej sieci książkę, płytę, film, grę komputerową, kolekcję autorską i tytuł prasowy. Na razie Empik przedstawił kandydatów do tegoż tytułu – poniżej znajdziecie tytuły najchętniej kupowanych w zeszłym roku książek. Pozwoliłam sobie sprawdzić, które z nich kupimy w formacie elektronicznym.

Literatura polska:

Zygmunt Miłoszewski „Gniew”, W.A.B. – tak
Janusz L. Wiśniewski „Grand”, Wielka Litera – tak
Olga Tokarczuk „Księgi Jakubowe”, Wydawnictwo Literackie – tak
Wojciech Cejrowski „Wyspa na prerii”, Zysk i S-ka – nie
Katarzyna Grochola „Zagubione niebo”, Wydawnictwo Literackie – tak

Literatura obca:

Helen Fielding „Bridget Jones. Szalejąc za facetem”, Zysk i S-ka – tak
John Green „Gwiazd naszych wina”, Bukowy Las – tak
E. L. James „Pięćdziesiąt twarzy Greya”, Sonia Draga – tak
Paulo Coelho „Zdrada”, Drzewo Babel – tak
Gayle Forman „Zostań, jeśli kochasz”, Nasza Księgarnia – tak

Jak widać fani beletrystyki nie mają specjalnych problemów z kupnem bestsellerów. Wyjątkiem jest książka Cejrowskiego, ale żadne jego tytuły nie są dostępne w formie e-booka. Z tego też, co rozumiem, jest to pozycja dosyć ładnie wydana i ilustrowana – co po przełożeniu na e-book niekoniecznie może dobrze wyglądać.

Czytaj dalej „Bestsellery Empiku – co kupimy w formie e-booka”

5. Warszawskie Targi Książki

Jak co roku wybrałam się na Warszawskie Targi Książki, nie tylko by zapolować na książki, ale też by spotykać się z fajnymi ludźmi i posłuchać ciekawych wystąpień o rynku e-booków.

Zaczęłam od wystąpienia o książce hybrydowej firmy Libraria i Fundacji Festina Lente. Pan, który otworzył wystąpienie powiedział kilka rzeczy lejących miód na dusze zwolenników wygodnego korzystania z różnych formatów (cytaty nie będą dosłowne, ale ich sens jest zachowany):

Książka to nie papier, płyta czy plik. Książka to emocje. Dla czytelnika nie jest ważne, czy będzie korzystał z druku, tabletu czy czytnika – chce po prostu chłonąć książkę.

Bo druk, plik, aplikacja – to wszystko „kolejne emanacje ducha książki”. I coś, co prowadzący wystąpienie określili jako „książkę hybrydową”.

Teraz trzeba oddzielnie zapłacić 30 zł za audiobook, 30 zł za e-book i 30 zł za papier. Książka hybrydowa łączy wszystkie formaty w jeden, płatny raz, a czytelnik wyciągnie rękę po wygodny pakiet.

Sama Fundacja i Libraria zajmują się – przynajmniej na razie – tworzeniem książek hybrydowych dla dzieci, m. in. autorstwa Kiplinga. Jak twierdzą, dzieci dziś odbierają rzeczywistość inaczej, dlatego łączą klasyczne teksty i ilustracje, np. Themersonów, z grami, zabawami, dźwiękiem. Stosują też podświetlanie tekstu w momencie, gdy odczytywany jest przez lektora (Barciś, Fronczewski, Opania), co powinno wspierać proces nauki czytania – pisał o badaniach na ten temat tutaj. Z tego co zrozumiałam, aplikacje i e-booki można pobierać za darmo w AppStorze i Google Play’u, natomiast książki (Libraria oferuje także druk spersonalizowany) można normalnie zamówić w wydawnictwie.

Dosyć ciekawym elementem wystąpienia był „inspirator wydawniczy” – Libraria gotowa jest pomóc z realizacją dowolnego pomysłu na książkę hybrydową, z jakim ktoś się do nich zgłosi. I jest to pomoc dosyć daleko idąca, bo obejmująca też znajdowanie autorów i ilustratorów, pomysły na finansowanie, promocję, stronę techniczną. Zwłaszcza chętnie współpracują z lokalnymi projektami (Themersonowie to mój piękny Płock oczywiście). Jako inny przykład podano przygotowanie spersonalizowanych książeczek dla uczniów zawierających wstęp i opracowanie od nauczyciela plus sonety Szekspira (łatwe o tyle, że są w domenie publicznej, ale o tym więcej za chwilę). Znów cytując „nie unikniemy konfrontacji z technologią, dlatego ofiarowujemy nasze doświadczenie innym”.

Czytaj dalej „5. Warszawskie Targi Książki”