Sprawozdanie z nadrabiania czytelniczych zaległości #2

W czerwcu chwaliłam się, które tytuły ze sterty oczekujących książek udało mi się przeczytać, a także pisałam o moich czytelniczych planach na czerwiec, lipiec i sierpień. Ten ostatni miesiąc właśnie się skończył, pora więc zobaczyć, co udało się zrealizować, co wepchnęło się nieproszone w kolejkę, a co kupiłam, choć nie powinnam.

Oto powakacyjny przegląd biblioteczki oraz plany na resztę roku. A co wy planujecie w najbliższym czasie przeczytać?

Czytaj dalej „Sprawozdanie z nadrabiania czytelniczych zaległości #2”

Reklamy

Sprawozdanie z nadrabiania czytelniczych zaległości

Parę miesięcy temu pisałam o moich planach nadrobienia czytelniczych zaległości. Te w międzyczasie zdążyły się znacząco powiększyć, głównie w maju – bo kupiłam parę ebooków na początku tego miesiąca, zapominając, że przecież za chwilę odbędą się Warszawskie Targi Książki. Na koniec zaś stwierdziłam, że przeczytam wszystkie powieści nominowane do Nagrody Zajdla, co spowodowało kolejne zakupy. Także chyba nie wszystko poszło zgodnie z planem… mimo to jestem zadowolona. Zaplanowanych do przeczytania w okresie marzec-maj miałam sześć książek:

Czytaj dalej „Sprawozdanie z nadrabiania czytelniczych zaległości”

Z notatek pisarzyny – Marzec ’18

Jestem miesiąc do tyłu. Trochę dlatego, że wepchnęłam w pisarski plan dodatkowe opowiadanie, trochę dlatego, że w marcu praca po prostu jakoś mi nie szła. Z związku z tym dopiero co zakończyłam Bibliotekarkę, która w zamyśle miała być gotowa w lutym. Podejrzewam, że ma to związek z faktem, iż redagowanie a pisanie to jednak dwie kompletnie różne rzeczy – i o tym pierwszym dziś sobie pomówimy.

Czytaj dalej „Z notatek pisarzyny – Marzec ’18”

Zaległości czytelnicze – jak sobie z nimi poradzić?

Porządkuję dalej posiadane przeze mnie książki. Jestem w tej chwili na etapie licznych pakietów BookRage – w końcu wgrałam komplet ebooków z wydawnictwa Genius Creations, odkryłam też, że mam sporo Anny Kańtoch. Im dłużej przeglądam i porządkuję swoje zbiory, tym bardziej czuję się przytłoczona. W poprzednim poście wyliczyłam, że posiadanych lektur starczy mi na jakieś dziesięć lat. Pora więc podejść do sprawy w sposób bardziej zorganizowany. Co czytać? W jakiej kolejności? Jak się odkopać spod sterty zaległych książek? Oto parę moich postanowień na ten rok.

Czytaj dalej „Zaległości czytelnicze – jak sobie z nimi poradzić?”

Zaległości czytelnicze – przegląd biblioteczki

Podobno nie ma czegoś takiego, jak za dużo książek. Na całe szczęście ilość miejsca na półkach zwykle nas ogranicza, więc nawet jeśli kupujemy za dużo, to i tak mniej niż byśmy kupowali, gdybyśmy mieli większe regały. Sprawę komplikują znacząco e-booki. Czytnik jest malutki i pojemny, przybywających tytułów nie czuć tak bardzo. Tylko potem człowiek się dziwi, gdy znajduje książki, o których posiadaniu zdążył kompletnie zapomnieć.

Lektur mam na 10 lat…

Od początku roku powolutku uzupełniam półki na GoodReads. Uzupełniałabym też na moim ukochanym BookLikes, gdyby nie działało tak wolno i nie wyczerpywało tym mojej cierpliwości. Na razie więc dążę do tego, by spis wszystkich posiadanych przeze mnie książek mieć na GR. Posiadanych, bo te, które chciałabym dopiero posiąść i przeczytać dodatkowo utrudniają tylko sprawę. Otóż na tę chwilę statystyki GR pokazują mi 711 książek ogółem, 435 już przeczytanych, a 271 – oczekujących.

Czytaj dalej „Zaległości czytelnicze – przegląd biblioteczki”