Z notatek pisarzyny: kwietniowy CampNaNo ’19

W końcu! Musiał minąć cały kwiecień, bym w końcu zaczęła porządnie pisać. Ostatni tydzień tegorocznego CampNaNo był udany – tak naprawdę i porządnie.

Czytaj dalej „Z notatek pisarzyny: kwietniowy CampNaNo ’19”

Reklamy

CampNaNoWriMo kwiecień 2019 – tydzień trzeci: chciałabym wiedzieć, co robię

Notka miała być wczoraj, ale przez święta mi się dni pomyliły i dopiero w poniedziałkowy wieczór spojrzałam na kalendarz i zdałam sobie sprawę, że jest poniedziałkowy wieczór… (plus na czwartek mam zaplanowaną notkę o „Hardej Hordzie”, której dalej nie napisałam…). Jak więc mi minął kolejny tydzień pisania?

Czytaj dalej „CampNaNoWriMo kwiecień 2019 – tydzień trzeci: chciałabym wiedzieć, co robię”

CampNaNoWriMo kwiecień 2019 – tydzień pierwszy: rozgrzewka!

Kwiecień układa się idealnie do cotygodniowych podsumowań, jako że zaczął się w poniedziałek. W poniedziałek zaczęło się też kolejne wielkie pisanie, zwane CampNaNoWriMo. W przeciwieństwie do starszego brata NaNoWriMo, nie trzeba pisać aż 50 tysięcy słów, można ustalić sobie mniejszy cel. Ja postanowiłam napisać 10 tysięcy słów. Jak mi idzie?

Czytaj dalej „CampNaNoWriMo kwiecień 2019 – tydzień pierwszy: rozgrzewka!”

CampNaNoWriMo 2018 – tydzień drugi

Tym razem notka jest na czas!

Drugi tydzień CampNaNoWriMo może dalej nie był wybitny, ale poczyniłam już pewien postęp. Po pierwsze, poprawiłam tekst, który ma bardzo dużą szansę na publikację. Po drugie, zostawiłam na razie kosmitów i przeniosłam się do cyborgów. Zrobiłam dosyć szybką i łatwą redakcję dwóch scen, bo jestem z nich całkiem zadowolona i nie wymagały dużych przeróbek. Dwie kolejne sceny wymagały większego nakładu pracy, ale również poszły mi nie najgorzej. Co prawda wymagało to wyrzucenia pewnych fragmentów, ale stwierdziłam, że lepiej będzie skupić się na jednym temacie. Trochę mi szkoda, bo te fragmenty nie były złe… Zobaczę na koniec, czy będą mi potrzebne, ale raczej muszę się z nimi pożegnać.

Czytaj dalej „CampNaNoWriMo 2018 – tydzień drugi”

CampNaNoWriMo 2018 – tydzień pierwszy

Jeśli nie wiecie, co to jest CampNaNoWriMo, zapraszam do tego postu sprzed paru lat, bo już zaskakująco długo się w tę zabawę bawię.

Tegoroczny kwietniowy Camp jest dla mnie wyjątkowo nieudany. Przede wszystkim zaraz na początku kwietnia wypadły święta Wielkanocne, co oznaczało więcej jeżdżenia po rodzinie niż pisania. Potem wcale nie zrobiło się lepiej. Chciałam w końcu domknąć rozgrzebane projekty szydełkowe, ale tych złośliwie tylko przybywa. No i, no wiecie… pisanie po prostu mi nie idzie. Nawet podsumowanie tygodnia pojawia się późno.

Czytaj dalej „CampNaNoWriMo 2018 – tydzień pierwszy”