Niezbędnik początkującego pisarza – 750words

750words ma konstrukcję prostą niczym cep – to stronka, która oferuje nam czysty, biały ekran i licznik słów. A tych musimy napisać 750, by zaliczyć dzień do udanych i pracowitych. Jeśli będziemy pisać co najmniej 750 słów przez kilka dni z rzędu, dostaniemy wirtualną nagrodę – badge’a ze zwierzakiem.

Tak prezentują się wszystkie moje wirtualne zwierzaki.
Tak prezentują się wszystkie moje wirtualne zwierzaki.

No dobrze, ale na co nam coś takiego? 750words powstało, by motywować i zachęcać do pisania nierozpraszającym środowiskiem i prostym systemem nagradzania, a także wyrobić nawyk regularnego stukania w klawisze. Na samej górze możemy podziwiać pasek postępu z kolejnymi odhaczonymi dniami – w pewnym momencie będzie nam po prostu żal przestać pisać, bo skoro przez 15 dni pracowaliśmy codziennie, to możemy to robić i 16. Albo 60. Albo 600… To akurat przykład pozytywnego uzależnienia. Warto zaznaczyć, że 750words w żaden sposób nie ocenia tekstu, nie pilnuje też, czy ma on jakiś sens. Dlatego zamiast następnego rozdziału powieści można wklepać listę zakupów, losowe przemyślenia o naturze wszechrzeczy, albo nawet lorem ipsum. Bo chodzi o to, by mierzyć się z samym sobą i własnym lenistwem/brakiem weny/brakiem czasu, a nie programem. Nasza twórczość nie jest też widoczna dla nikogo innego – możemy sobie za to pobrać archiwum.

Czytaj dalej „Niezbędnik początkującego pisarza – 750words”