Relacja z CampNaNoWriMo ’17 #1

W tym miesiącu wybrałam sobie niewielki cel, bo zaledwie 6 tysięcy słów. Zależało mi jednak na napisaniu średniej długości opowiadania, które zmieściłoby się w limicie jakiegoś konkursu/czasopisma.

I cel osiągnęłam już 13 lipca! Bardzo mnie to cieszy, jak zawsze zresztą, gdy udaje mi się w szybkim tempie skończyć tekst (nie wspominając o skończeniu w ogóle). W sumie mam 6582 słowa, 42633 znaków. Pewnie byłoby dobrze, jakby udało mi się zmieścić poniżej 40 tysięcy, ale z jakiegoś powodu zawsze troszeczkę tę liczbę przekraczam. Cóż, i tak jest dobrze.

Czytaj dalej „Relacja z CampNaNoWriMo ’17 #1”

Wyróżnione

Moje opowiadanie w „X. Antologia opowiadań fantastycznych”

Właśnie ukazała się „X. Antologia opowiadań fantastycznych” – zbiór tekstów wybranych w konkursie z okazji dziesięciolecia „Creatio Fantastica”. Z wielką dumą przypominam, że zajęłam ósme miejsce, w związku z czym moje opowiadanie „Ludzie strusie” trafiło do antologii i od dziś możecie je przeczytać!

Antologia oczywiście jest dostępna za darmo, w formatach PDF, ePub i Mobi. Wystarczy ściągnąć i już możecie się cieszyć dawką świetnej fantastyki. :)

Co zaś do „Ludzi strusi”… mało z którego tekstu jestem tak zadowolona jak z tego. Może dlatego, że opowiadanie, choć fantastyczne, głęboko sięga do faktów. Budowa w latach ’50 tamy Kariba na granicy Zambii i Zimbabwe pochłonęła 86 żyć. Jednocześnie zmusiła kolejne 50 tysięcy do opuszczenia swoich domów. I od samego początku prześladował ją pech, kolejne tragedie, powodzie, burze. Może to rozzłoszczone bóstwa walczyły o zachowanie swego królestwa.

W każdym razie prawie wszystko w tym tekście jest prawdą. Reszta – być może też, zależy, w co chcecie uwierzyć.

Życzę wam przyjemnej lektury wszystkich tekstów i sama też zabieram się do czytania. Dawajcie znać, jak wam się podobało. :)

Spóźniony CampNaNo i rozważania ogólne

Tradycyjnie kolejna edycja CampNaNo wystartowała 1 lipca. Tyle że ja wtedy jeszcze byłam na wakacjach, ale to nie szkodzi, bo pomyślałam sobie, że jak zacznę pisać 3-go, to i tak zdążę. Ale nie zaczęłam i o tym chciałabym wam chwilę pomarudzić.

Z objazdowej wycieczki po Polsce, Czechach, Austrii i Słowacji wróciłam naładowana pozytywną energią, wypoczęta, opalona i gotowa wrócić do pracy – pisać, czytać, planować, szydełkować. Działać! Miałam ambitne plany na powyjazdowy poniedziałek. Zamiast tego złapał mnie kac w postaci tęsknoty za zwiedzaniem, próbowaniem lokalnych specjałów, leżeniem na trawiastej plaży na brzegu jeziora i miłymi ludźmi. Co jeszcze może być zrozumiałe, ale warto podkreślić, że gdy przez tydzień codziennie zajeżdża się do innej miejscowości, nie ma się czasu na myślenie o rzeczywistości. A ta, jak zawsze, nie jest tak miła i uprzejma jak przeciętny Austriak.

Czytaj dalej „Spóźniony CampNaNo i rozważania ogólne”

Wyznaczanie pisarskich celów z myWriteClub

Niedawno pisałam o Goal Tracker od NaNoWrimo – narzędziu do zapisywania pisarskich postępów. Teraz pojawiło się kolejne, trochę bardziej rozbudowane rozwiązanie. Nazywa się myWriteClub i na razie funkcjonuje jako beta. To oznacza, że użytkownicy mogą zgłaszać swoje uwagi i z czasem mogą pojawić się jakieś udoskonalenia, na razie jednak zapraszam na przegląd tego, co oferuje nam obecnie dostępna wersja.

Zakładanie konta

Strona myWriteClub ma pomagać motywować do pisania, śledzić postępy oraz wspierać się w pisarskich wysiłkach ze znajomymi. Ma dosyć prosty i czytelny interfejs.

Czytaj dalej „Wyznaczanie pisarskich celów z myWriteClub”

Wyznaczanie pisarskich celów z NaNoWriMo

Minęły już ze trzy lata odkąd po raz pierwszy brałam udział w NaNoWriMo i jednego z całą pewnością się w tym czasie na temat swojego pisania dowiedziałam – że idzie mi to znacznie lepiej, gdy mam wyznaczony cel.

NaNoWriMo to oczywiście maraton. 50 tysięcy słów w 30 dni ma być przede wszystkim wyzwaniem i zabawą. Dla mnie jednak fakt, że musiałam zmieścić się w wyznaczonym terminie okazał się szczególnie motywujący. Tak samo jest zresztą z innymi moimi projektami. Jeśli biorę udział w konkursie albo czymś podobnym, pisanie idzie mi milion razy lepiej. Właśnie dlatego, że mam limit znaków i termin. Jeśli je przekroczę, cała moja robota była nic nie warta, więc muszę się spiąć.

Czytaj dalej „Wyznaczanie pisarskich celów z NaNoWriMo”