Piszę

NaNoWriMo 2023 tydzień 2. Kryzys drugiego tygodnia

Zwykle jest tak – człowiek w pierwszym tygodniu pisania ma ten przypływ adrenaliny, która umożliwia regularnie nawalanie w klawiaturę. A potem zaczyna się tydzień drugi i nagle spływa na człowieka zmęczenie. W moim przypadku było nawet gorzej, ponieważ się przeziębiłam. A zasmarkany mózg nie chce za bardzo o niczym myśleć… Czy udało mi się mimo to wyrobić normę? Zapraszam na podsumowanie NaNoWriMo 2023 tydzień 2!

NaNoWriMo 2023 tydzień 2 – pisanie na poważnie

W poniedziałek skończyłam pisać opowiadanie, które na chwilę obecną znajduje się w stanie absolutnego chaosu, z tą samą sceną pisaną po trzy razy i dziurą w środku. Szczegółowo pisałam o tym w podsumowaniu tygodnia 1. Potem zaś wystartowałam z powieścią. I przyznam, że nie spodziewałam się, że będzie mi szło to aż tak opornie…

Tak jak wspominałam, zdecydowałam się pisać od nowa powieść zaczętą na NaNoWriMo 2019. Pozmieniałam w niej bardzo dużo – dodałam nowe wątki, nowych bohaterów, poprzestawiałam sceny. Nawet tytuł zmodyfikowałam („Trzynogi bóg” stał się „Trzynogim bóstwem”). I choć na pierwszy rzut oka nowy tekst zdaje się być podobny do starego, to zapewniam, że naprawdę jest inny w wydźwięku, klimacie i przeróżnych szczegółach.

Dlaczego jednak pisze mi się go tak ciężko? Bo z jakiegoś powodu w mojej głowie odczuwam presję, by był to tekst od razu napisany dobrze, by był finalny. Bo przecież piszę to po raz drugi, czyli wersja pierwsza – ta pełna błędów i nieidealna – już istnieje. Teraz wypadałoby, żeby zdania były od razu bez błędów gramatycznych, żeby opisy były dopracowane, wszystko idealnie… Tylko że NaNoWriMo nie służy do takiego pisania. NaNoWriMo jest od tego, żeby napisać jak najwięcej słów, a poprawiać to i redagować później. I mimo że o tym wiem i bardzo tę formułę lubię, to po prostu psychicznie się zablokowałam. Na przyszłość będę wiedzieć, by nie brać starych projektów na NaNoWriMo. Okazuje się, że w moim przypadku bardziej sprawdza się pisanie nowych rzeczy od zera.

NaNoWriMo 2023 tydzień 2 – powieść to nie opowiadanie

Kolejna bardzo dziwna rzecz, którą u siebie zauważyłam, to jakiś dziwny lęk, że tekst jest za długi. Mam wrażenie, że pisanie opowiadań w pewnym sensie mnie zepsuło, bo przyzwyczaiło do skracania, wciskania wszystkiego w mniejszą liczbę słów i szybszego przechodzenia do konkretów. I nie zrozumcie mnie źle – ja i tak piszę strasznie długie opowiadania (choć ostatnio udało mi się zmieścić w kilku stronach…). 

Mimo to czuję się przytłoczona całą tą „przestrzenią” jaką mogę poświęcić na powieść. Mogę sobie pozwolić na dodawanie wątków, nie zaś ich obcinanie. Mogę sobie wciskać przeróżne smaczki, bo jest na nie spokojnie miejsce (zwłaszcza w wersji pisanej w trakcie NaNoWriMo. Wiadomo, że w redakcji część z tego powypada… ale na razie naprawdę nie powinnam się tak ograniczać!). Powieść, co oczywiste, funkcjonuje inaczej niż opowiadanie. Niby o tym wiem, a jednak w praktyce jest mi się ciężko przestawić.

Mam też wrażenie, że wszystko w tej powieści dzieje się za wolno. Tylko no właśnie – czy to tylko moje wrażenie, wynikające z przyzwyczajenia do opowiadań, gdzie trzeba szybciej pchać fabułę do przodu, czy też realny problem? Mogłabym się dowiedzieć, gdybym dała to komuś do przeczytania, ale wiadomo, to nie ten etap.

NaNoWriMo 2023 tydzień 2 – liczby

Mimo tych wszystkich trudności udało mi się dobić do 21668 słów! I codziennie wyrabiałam normę co najmniej 1667 słów! Jestem z siebie bardzo zadowolona, zwłaszcza że najczęściej wyglądało to tak, że rano trochę piszę, potem drzemka, potem znowu trochę piszę, potem znowu drzemka i tak cały dzień (przeziębienie najlepiej leczy mi się właśnie spaniem).

NaNoWriMo tydzień 2. – statystyki
NaNoWriMo tydzień 2. – statystyki

Także jest moc, udało mi się. Aczkolwiek trochę mnie przeraża, że to dopiero ledwo połowa… przede mną jeszcze dwa tygodnie, a nawet jeszcze nie dobiłam do 25 tysięcy. Czuję się po prostu tak strasznie już zmęczona. Możliwe jednak, że to efekt przeziębienia. Choróbsko już mnie puściło, więc mam nadzieję, że w trzecim tygodniu odzyskam siły mentalne do pisania.

A jak tam wasze NaNoWriMo 2023? Trzymacie się nad kreską?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

%d bloggers like this: