Piszę

NaNoWriMo 2022 – tydzień 4.

W tym tygodniu po raz kolejny poszłam na WiP-a, zaczęłam pisać trzecie opowiadanie, a także skończyłam redakcję opowiadania “oceanicznego” i  wysłałam je na konkurs. Nazwałabym więc ten tydzień bardzo udanym, nawet jeśli liczby niekoniecznie to oddają.

Opowiadanie “oceaniczne”

Żałuję teraz, że nie liczyłam tego dokładnie, ale tak w przybliżeniu wymyślenie tego opowiadania, zrobienie szybkiego riserczu, napisanie go i poprawienie zajęło mi mniej niż dwa tygodnie… W sumie nie jestem do końca przekonana, czy mnie to cieszy. Jestem raczej przyzwyczajona do tego, że mój tekst może sobie spokojnie odleżeć, a ja mogę na niego po jakiś czasie spojrzeć na świeżo. Boję się, że przez takie tempo czegoś nie zauważyłam albo nie przemyślałam… z drugiej strony, to była bardzo prosta historia, więc może lepiej było przesadnie nie kombinować? Zwłaszcza że na koniec z dwóch możliwości zakończenia wybrałam też to prostsze. W sumie wyszło mi niecałe 6 stron tekstu – 1979 słów, 13558 znaków. Redakcji nie liczyłam do NaNoWriMo, chyba że jakiś akapit przepisywałam w całości od nowa i nie pokrywał się zbytnio z wcześniejszą wersją – wtedy dodawałam te parędziesiąt słów.

Wątpię, żeby ten tekst miał wygrać, ale zobaczymy, co się z nim stanie. W każdym razie – było to ciekawe doświadczenie, napisać coś tak szybko. I coś tak krótkiego. Ostatnio opowiadanie na parę stron stworzyłam… jakoś na studiach? Ponad 10 lat temu?

Pozostałe teksty

Zaczęłam pisać trzecie z planowanych opowiadań, to o kałuży. Trochę żałuję, że nie zabrałam się za nie wcześniej, bo w sumie nie do końca wiem, co chcę z tym tekstem zrobić, a NaNoWriMo jest świetne właśnie na takie projekty – żeby się wstępnie rozpisać i zobaczyć, gdzie fabuła popłynie. Zaś opowiadania “pustynnego” na razie więcej nie tknęłam – myślę, że wolę je już na spokojnie kontynuować w kolejnych miesiącach. Dalej też tworzyłam różne mniejsze teksty i artykuły potrzebne mi do social mediów.

Podsumowując: w tym tygodniu (liczone od wtorku do poniedziałku) napisałam 3141 słów, w sumie mam 16243. I jeszcze dwa dni, żeby trochę postukać… ale głównie już mi się marzy odpoczynek. Szersze przemyślenia o tegorocznej edycji NaNoWriMo w następnej notce!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

%d bloggers like this: