Sprawozdanie z lektury: Skrzydła, Karolina Fedyk

Ciężko mi cokolwiek o tej książce napisać, bo w sumie to chciałabym się tylko pozachwycać. I mielibyście takie och, ach i polecam. Wypada jednak wejść choć trochę w szczegóły.

Niewidoma Zaihab wraz z rodzicami przemierza Nową Saadę – krainę utworzoną na ziemiach podbitej Rasenny. Istniejąca tu kiedyś magia została wykorzeniona a magowie zabici. Życie toczy się w wyrosłych na nieprzyjaznej pustyni miastach, nad którymi opiekę sprawują lokalne bóstwa. Wydaje się, że zapanował porządek a reguły rządzące tym światem są jasne.

W poszukiwaniu prawdy

I to mnie najmocniej w tej książce ujęło, że wcale nic nie jest takie, jakie się wydaje. Niby tłumaczone jest nam powoli, jak działa świat przedstawiony, z czasem jednak odkrywamy prawdziwą naturę magii, magów i bogów. Część wiedzy zaginęła zwyczajnie w niepamięci albo rozmyła się w pieśniach i legendach. Część zaś ukryta została wśród kłamstw i manipulacji, musimy więc razem z Zaihab i pozostałymi bohaterami wyłuskiwać spomiędzy nich wskazówkę za wskazówką. A są Skrzydła powieścią bardzo gęstą – pełno w niej trudnych dyskusji, gdzie bohaterowie próbują wyczuć nawzajem swoje nastroje lub wyciągnąć niepostrzeżenie z rozmówcy choć skrawek informacji. Trwa ciągłe siłowanie na słowa i podstępy. Mam wrażenie, że nie ma w tej książce choćby jednego zbędnego zdania, że każda kolejna rozmowa czy przemyślenia bohaterów dokładają coś, co pozwala nam lepiej zrozumieć ten pustynny świat.

Z drugiej strony, nie zawsze było mi łatwo odnaleźć się w tym gąszczu informacji. Na przykład motywy działania niektórych postaci pozostają dla mnie niezbyt czytelne. Przede wszystkim mam problem z Avile, lewą ręką władcy miasta, w którym toczy się główna akcja. Wiem, dlaczego (czy raczej – na czyje zlecenie) dąży do wojny i co inni będą z tego mieli, ale nie rozumiem, co on miał na tym zyskać. Być może mi to po prostu umknęło, bo jak już wspomniałam, trzeba w Skrzydłach czujnie wyłapywać wiele szczegółów. Swoją drogą, bardzo mi się podoba idea lewej i prawej ręki władcy, gdzie jedna może stosować nieczyste zagrania, a druga zawsze musi postępować zgodnie z prawem. Szkoda tylko, że nie zostało to lepiej rozwinięte, bo od samego początku obaj doradcy łamią zasady.

Nadrobiłam niedawno Blade Runnera 2049 i jego oglądanie sprawiło mi mnóstwo przyjemności, mimo że jak wiadomo tematyka androidów/replikantów nie należy do moich ulubionych. Chodziło jednak o coś innego, mianowicie o zaskakująco spokojne tempo akcji. Fajerwerki przeszkadzałyby jednak budować napięcie i tylko psuły klimat, co na szczęście twórcy filmu rozumieli. Podobnie było dla mnie ze Skrzydłami – mało tu akcji w tradycyjnym znaczeniu tego słowa, brak bójek, pościgów, wybuchów. I właśnie dlatego tak świetnie mi się tę powieść czytało, bo potrafiła utrzymać moją uwagę klimatem, gęstą atmosferą, powolnym dawkowaniem informacji, brutalnością codzienności tego świata, a nie pojedynczymi jej aktami. Wydawałoby się, że powinna to być lektura wymagająca, ale ja mogłam przy tym typie narracji odpocząć, tyle że był to odpoczynek aktywny, wymuszający na mnie ciągłe skupienie.

Ciąg dalszy nastąpi?

Choć nie jest to nigdzie zaznaczone, Skrzydła muszą być pierwszym tomem jakiejś większej historii, bo sporo wątków nie zostało domkniętych, a i sama historia Zaihab oraz jej potyczki z bóstwem domaga się dalszego ciągu. Osobiście bardzo się na potencjalną kontynuację cieszę, bo szalenie mi się Nowa Saada i Rasenna podobają, zasady rządzące tymi krainami, wymyślony przez autorkę system magii, wszechobecne niedopowiedzenia, narracja. Czytałam Skrzydła z wielką przyjemnością i pozostaje mi życzyć sobie i wam większej liczby tak dojrzałych w treści i stylu debiutów.

Reklamy

Jedna myśl na temat “Sprawozdanie z lektury: Skrzydła, Karolina Fedyk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.