NaNoWriMo 2018 – tydzień pierwszy

Minął pierwszy tydzień kolejnej edycji NaNoWriMo! Jak poszło? Zacznijmy może od liczb – do tej pory napisałam 7008 słów, czyli mniej więcej połowę tego, co powinnam mieć wg kalendarza NaNo (który w ósmym dniu przewiduje 13 333 słowa). Oczywiście przy założeniu, że planuję rozbić bank i dobić do 50 tysięcy, a jak wiecie z tego wpisu, moje plany są trochę inne. Luźne podejście do NaNoWriMo i pisanie mniej niż normalnie jest wymagane ma swoje plusy, ale też trochę zaskakujące minusy.

W poszukiwaniu motywacji

Jak się okazuje, gdy nie ma tego napięcia, by pisać 1667 słowa dziennie, bardzo łatwo jest popaść w nie pisanie w ogóle… tak, tak, wiedząc, że w tym roku nie celuję w 50 tysięcy sprawiło, że w głowie zaczęły mi się roić myśli w stylu „dziś jakoś nie mam natchnienia, dziś mi się nie chce, dziś źle się czuję – może po prostu przełożę pisanie na jutro?”. Tyle że to tak nie działa! Wiem o tym, bo odkładanie pracy o jeden dzień zwykle kończy się odkładaniem jej cały tydzień, a potem miesiąc…

Na całe szczęście mam jeszcze mój „kwadracikowy” kalendarz. Każde 250 słów to jeden zamalowany kwadracik i o dziwo bardzo mnie to motywuje, żeby nawet jeden dzień nie został pusty. To oznacza, że muszę z siebie przynajmniej te 250 słów wyrzucić, a czasem, jak już się zacznie, to dalej samo idzie. Bywa też tak, że brakuje mi kilkudziesięciu słów do następnego pełnego kwadracika, zaczynam więc je dopisywać i kończę z kolejnymi trzema akapitami, albo i całą sceną. Także po pierwszym tygodniu chyba w końcu zaczynam łapać rytm i spodziewam się mocnego drugiego tygodnia. :)

Jak na razie nie udało mi się dotrzeć ani na kick-offa, ani na WiP-a, co mnie trochę dołuje. Mało też wchodzę na forum, znacznie bardziej odpowiada mi nanowy kanał na Discordzie. Głównie to trochę podglądam, jak mi powiadomienia migają w kącie ekranu, ale już taką jestem osobą, że czasem wystarczy mi świadomość, że inni też w tej chwili dzielnie prą naprzód. Przepraszam, że się mało odzywam, ale trzymam za was wszystkich cały czas kciuki!

Tekst

Jesli zaś chodzi o samo opowiadanie… na razie wszystko co napisałam jest całkowicie bezwartościowe. I jestem z tego powodu bardzo zadowolona! Na razie po prostu wyrzucam tekst ze swojej głowy na ekran komputera i dzięki temu mam okazję w praniu zobaczyć, co działa, a co nie, gdzie trzeba coś zmienić, dodać, skreślić. W życiu bym do tego wszystkiego nie doszła, gdybym nie zaczęła pisać. Dlatego tekst ma sporo luk, notatek, a w nadchodzącym tygodniu pewnie będę niektóre sceny pisać od nowa, bo już teraz widzę, że pierwsza wersja się nie sprawdza.

Tak jednak działa pisanie i muszę powiedzieć, że NaNoWriMo przypomniało mi, jaką mi to sprawia frajdę. W ostatnich kilku miesiącach jakoś nie mogłam zebrać w sobie energii do pracy, ale teraz, patrząc na to koślawe, na wpół tylko wypieczone opowiadanie wychodzące spod moich palców, znów mam radość z pisania. I nawet fakt, że potem trzeba to będzie wszystko popoprawiać i poprzerabiać mnie aż tak nie przeraża.

Martwi mnie tylko, że specjalnie nie ruszyłam z fabułą do przodu, jestem gdzieś w jednej trzeciej dopiero, a miałam nadzieję, że w listopadzie zdążę chociaż trochę riserczu i kawałek drugiego opowiadania zacząć…

Nadchodzi drugi tydzień!

Dlatego chciałabym troszeczkę jednak przyspieszyć. Teraz moja dzienna średnia to niecałe 900 słów, dobrze byłoby przekroczyć tysiąc. Jak się nie sprężę, to będę miała pracowity pisarsko grudzień, a tego chciałam uniknąć. Możliwe, że plan nie pisania 50 tysięcy jednak ugryzie mnie w zadek i trzeba było dać z siebie 110%, a nie próbować iść na skróty… no nic, zobaczymy, co będę miała do zaraportowania za tydzień!

A jak wam minął ten pierwszy tydzień? Osiągnęliście swoje cele? Gonicie kreskę? I najważniejsze – ile macie trupów w pierwszej scenie? ;)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.