Podsumowanie CampNaNo 2016

Dokonałam rzeczy niezwykłej – napisałam ponad 12 tys. słów nie osiągając przy tym kompletnie niczego. Bardzo to smutne i pesymistyczne, dlatego zapraszam do archiwum w poszukiwaniu weselszych postów na temat Camp NaNoWriMo.

Nie mogłam się po prostu cały kwiecień skupić, rozgrzebałam trzy teksty, pisałam na siłę, by na koniec dojść do wniosku, że w sumie to najbardziej obiecujące opko trzeba całe przepisać w formie retrospekcji, bo wtedy będzie lepiej. Chyba. Nie wiem. Tak bardzo nie mogę się ostatnio zebrać do kupy, co widać po tym blogu – niewiele się tu ostatnio dzieje, ale obiecuję, że jak zawsze możecie liczyć na dużą relację z Warszawskich Targów Książki.

Na koniec – tak graficznie przedstawiało się moje pisanie:

Zrzut ekranu 2016-05-11 o 13.27.13
Camp NaNoWriMo kwiecień 2016

Następna sesja Campu już w czerwcu i mam na nią znacznie konkretniejsze i ambitniejsze plany, ale to oznacza, że się muszę mocno przygotować. A jeszcze nie zaczęłam. Trzymajcie kciuki, by mnie szlag nie trafił i bym nie porzuciła pisania w cholerę na rzecz ogrodnictwa i szydełkowania, bo te rzeczy na razie idą mi znacznie lepiej…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s