Premiery

Nowe opowiadanie – Zmęczenie

Okładka 26 numeru czasopisma QFANT

W numerze 26 (czerwiec 2014) internetowego magazynu „QFANT” znajdziecie moje opowiadanie Zmęczenie. „QFANT” można pobrać za darmo w formatach PDF, Mobi oraz ePub. Zapraszam do czytania.

Zmęczenie pierwotnie miało ukazać się w zbiorze opowiadań Karaluch w uchu – jest to więc dobry moment, by tenże zbiorek zapowiedzieć. Powoli kończę prace nad Karaluchem i wypuszczę go oczywiście jako e-book.

Fragment z opowiadania:

– Starzy, chorzy ludzie umierają na ulicach.
Sękot odepchnął się gwałtownie na krześle, a skrzypienie nóżek o podłogę wystraszyło Kuper, która weszła do pokoju. Wylała sobie – na szczęście już przestygłą – kawę na dłoń.
– Co?
– O matko, przestraszyłeś mnie! Kawę ci przyniosłam, wyglądasz, jakbyś potrzebował całego wiadra.
– Co powiedziałaś?
– Szarzy, chorzy, biedni ludzie umierają na ulicach – głos miała metaliczny i w powietrzu rozszedł się takiż zapach. Jakby mówiła z ustami wypełnionymi krwią.
– Co to znaczy?
– Nic, tak po prostu zagadałam. Dobrze się czujesz?
Nadkomisarz zdał sobie sprawę, że po przyjściu na komendę jeszcze nie próbował przetkać uszu. Na dodatek obraz mu się rozmazał, jakby płakał. Ale oczy miał suche jak pieprz.
– Przepraszam. Czy możesz powtórzyć? Źle spałem, przepraszam.
Kuper przyglądała mu się podejrzliwie.
– Mówiłam, że pogoda jest paskudna. Szaro i pada.
– A co robią ludzie? – zapytał nieśmiało.
Kuper podparła się pod boki i westchnęła głęboko. Zastanawiała się chwilę.
– Jeśli mają dość szczęścia i rozumu, to siedzą w domu, owinięci w koc, i czytają książki.
– A starzy i chorzy?
– Starzy i chorzy.
– I biedni?
– Biedni.
– Co oni robią.
– Leżą w szpitalu?
– I w tym szpitalu…? – drążył.
– No na pewno nie stają się młodsi i bogatsi. – kontynuowała uprzejmie rozmowę, choć zaczęła niecierpliwie wiercić piętą dziurę w podłodze. – Dam ci coś na ból głowy.
– Dobrze – poddał się.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *